Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w porównaniu z 2008 r. linie lotnicze w Polsce przewiozły przez pierwsze trzy kwartały tego roku o ponad 1,7 mln mniej pasażerów. To skutek kryzysu gospodarczego, który zmusił ludzi i firmy na całym świecie do oszczędzania i zniechęcił do latania.
Co ciekawe, spadek liczby pasażerów linii niskokosztowych w Polsce przekroczył 14 proc. i był tym samym większy niż wśród tradycyjnych przewoźników. Ale wynika to głównie z upadku należących do LOT-u linii Centralwings oraz wycofania się easyJeta z lotniska w
Warszawie.
Liderem na polskim niebie pozostają Polskie Linie Lotnicze LOT, które w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku przewiozły prawie 3,45 mln osób. Jednak to niemal o 12 proc. mniej niż rok temu.
Naszemu narodowemu przewoźnikowi po piętach depczą największe w Polsce tanie linie lotnicze - Wizz Air oraz Ryanair. Liczba pasażerów przewiezionych przez tę pierwszą od stycznia do września praktycznie nie uległa zmianie w porównaniu z tym samym okresem 2008 r. i wyniosła 2,67 mln. Irlandzki Ryanair pomimo ciężkiej sytuacji w branży lotniczej zdołał znacznie zwiększyć swój udział w rynku - obecnie wozi już co piątego pasażera w Polsce. Przez pierwsze dziewięć miesięcy tego roku poleciało z nim 2,37 mln pasażerów z Polski, czyli aż o 9,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
Wzrost przewozów - o 2,5 proc. - zanotowała też niemiecka Lufthansa, która od stycznia do września miała w Polsce prawie 842 tys. pasażerów.
Pomimo ogólnego spadku przewozów lotniczych w ruchu regularnym ciągle nieźle sobie radzą przewoźnicy czarterowi, którzy mieli od stycznia do września o 3,5 proc. więcej pasażerów niż w tym samym okresie rok temu.