"Na razie nikt nie może powiedzieć z pewnością, czy perspektywa globalnej zapaści rzeczywiście się oddaliła" - można przeczytać w 68-stronicowym raporcie przygotowanym przez zespół ekspertów, na czele których stanął główny analityk banku Daniel Fermon.
Zagrożenia wciąż są duże. Przykładowo zdaniem banku w ciągu dwóch najbliższych lat może nastąpić m.in. wzrost
długu publicznego w Japonii do poziomu nawet 270 proc.
PKB. I dodaje, że na nadmierne zadłużenie cierpią też gospodarki niemal wszystkich krajów i musi ono zostać szybko obniżone.
Poza tym możliwy jest scenariusz, w którym dolar będzie nadal tracił, podobnie jak spadać będą ceny
nieruchomości. W 2010 r. spaść może też cena ropy - do poziomu 50 dol.
Dodatkowo starzenie się społeczeństwa będzie utrudniać wzrost konsumpcji.
Co w tej sytuacji robić? Zdaniem Société Générale jednym ze sposobów zabezpieczenia się przed pogorszeniem sytuacji gospodarczej na świecie jest inwestycja w
złoto, którego cena może dalej rosnąć. Poza tym bank radzi sprzedawać dolara oraz zachęca do inwestowania m.in. w technologie, auta i
podróże.
Jak twierdzi Daniel Fermon, raport już wzbudził zainteresowanie po obu stronach Atlantyku.