Jak podaje spółka, dzięki zwolnieniom zaoszczędzi rocznie ok. 300 mln dol. Cięcia ruszą najpierw w
USA, gdzie AOL zatrudnia ok. 4,5 tys. osób, najpierw jednak od 4 do 11 grudnia przeprowadzi program dobrowolnych odejść.
Szef AOL Tim Armstrong, informując pracowników mailowo o planie zwolnień, dodał, że rezygnuje z własnej premii za 2009 r.
AOL, jeden z pionierów w internecie, był kiedyś prawdziwą gwiazdą na Wall Street - gdy w styczniu 2000 r. spółka ogłosiła plan fuzji z Time Warner, była wyceniana na astronomiczną kwotę 163 mld dol. (dziś jej wartość szacowana jest na ok. 3 mld dol.). Ale transakcja zawarta na szczycie tzw. internetowej bańki zakończyła się katastrofą - przychody AOL zaczęły szybko topnieć, a koncern zaczął przynosić straty.
Jak podała w tym tygodniu rada nadzorcza Time Warner, w grudniu AOL zostanie wyodrębniony z grupy i będzie musiał stanąć na własne nogi. Jego akcje powrócą też na nowojorską giełdę.