Na piątkowej konferencji Trichet zapowiedział, że EBC przestanie stosować kroki, których kontynuacja będzie stanowiła zagrożenie dla stabilności cen w Europie. EBC prawdopodobnie zrezygnuje od nowego roku z 12-miesięcznych pożyczek, jakich udzielał bankom. Z kolei członek rady EBC Guy Quaden zasugerował w tym tygodniu, że w przyszłym roku będzie też mniej krótkoterminowych pożyczek EBC dla banków na okres trzech i sześciu miesięcy. Jednocześnie przedstawiciele banku stwierdzili, że nie planują w najbliższym czasie podwyższać wartości
stóp procentowych, które już od kilku miesięcy utrzymują się na rekordowo niskim poziomie. W tej chwili główna stopa referencyjna wynosi 1 proc.
Trichet wypowiedział się też sceptycznie co do perspektyw ożywienia gospodarczego. Choć gospodarka
strefy euro w III kwartale wzrosła o 0,4 proc., wciąż istnieje wiele niebezpieczeństw, przez które w kolejnych kwartałach może ona wrócić na ścieżkę recesji. Wśród głównych czynników Trichet wymienił koniec rządowych programów stymulujących gospodarkę, rosnące
bezrobocie, mocny
kurs euro oraz niski dostęp do kredytów. - Co prawda ostatnie dane gospodarcze były nad wyraz dobre, jednak w dużej mierze rzutował na nie wysoki wolumen rządowej pomocy dla krajowych gospodarek - powiedział Trichet.
Banki powinny więcej pożyczać i ograniczyć premiowanie pracowników Trichet stwierdził też w piątek, że banki powinny wspierać
wzrost gospodarczy w swoich krajach przez ułatwienie dostępu do kredytów i pożyczek. - Zyski uzyskane przez banki powinny być używane do zwiększania kapitału i tworzenia rezerw, nie powinno się zaś ich wypłacać jako dywidendę albo premie dla pracowników - powiedział. - Sektor bankowy nie może zapominać, że jest po to, aby służyć gospodarce, a nie na odwrót - stwierdził też i dodał, że premie w europejskich bankach powinny zostać zredukowane.