Zdaniem Grossa największym problemem chińskiej gospodarki jest jej zdecydowane nakierowanie na
eksport towarów. - Niestety, słaba sytuacja gospodarcza w
USA i innych krajach sprawia, że nie ma komu ich kupować - stwierdził Gross w wywiadzie dla telewizji Bloomberg. - Dwucyfrowe
bezrobocie i rekordowo niskie stopy procentowe w USA to sytuacja, która nie zmieni się przynajmniej przez najbliższe pół roku - ostrzega Gross. Obawy o tworzenie się w Azji baniek eksportowych podzielają inne organizacje, m.in. OECD.
W październiku nadwyżka eksportu w
bilansie handlowym Chin wzrosła dwukrotnie w porównaniu z wrześniem i wyniosła 24 mld dol.
W III kwartale
PKB Chin wzrosło o 8,9 proc. Chiński rząd jest przekonany, że w tym roku uda mu się zrealizować założony cel, którym jest wzrost gospodarczy o 8 proc. - jeszcze w pierwszym kwartale chińska gospodarka wzrosła tylko o 6,1 proc. (najmniej od dekady), ale już w drugim wzrost gospodarczy wyniósł 7,9 proc., a w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku gospodarka wzrosła o 7,7 proc.
Oprócz eksportu analityków niepokoi jednak zbyt duża zależność wzrostu gospodarczego od rządowych inwestycji. Chińska gospodarka będzie się szybko rozwijała jeszcze przez pół roku, może rok. Pytanie jednak, co się stanie za półtora roku, co wówczas będzie motorem wzrostu? - zastanawia się Stephen Green, ekonomista z banku Standard Chartered.