UOKiK już rok temu zarzucał J.W. Construction, że w umowach podsuwanych klientom narzuca niekorzystne dla nich rozwiązania. Np. deweloper gwarantował sobie możliwość zmiany terminu oddania
mieszkania bez wyszczególnienia okoliczności, w jakich mogło to nastąpić. Ponadto spółka przewidywała rażąco wygórowane kwoty za odstąpienie od umowy. Ponieważ Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakazał stosowania tego typu klauzul (wpisane są do specjalnego rejestru), deweloper zobowiązał się, że do marca tego roku usunie je z umów.
Ale - jak twierdzi UOKiK - nie zrobił tego w przypadku trzech z czterech niedozwolonych klauzul. I dlatego prezes Urzędu nałożyła na J.W. Construction 997,9 tys. zł kary.
Spółka odwoła się od tej decyzji do sądu. - Nieprawdą jest, jakoby spółka stosowała w umowach z klientami niedozwolone klauzule. Celem naszych działań jako spółki deweloperskiej jest skuteczne zwiększanie wartości firmy oraz powiększanie jej zasobów kapitałowych. Nie dzieje się to jednak nigdy kosztem klientów ani w sposób naruszający dobre obyczaje - oświadczył zarząd J.W. Construction.
Urząd przypomina, że od początku roku odkrył niedozwolone postanowienia w umowach 16 deweloperów.