Windows od Google'a w przyszłym roku. Na początku tylko na netbookach
tigi, reuters
2009-11-20, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 20:34
Pierwsze urządzenia z systemem operacyjnym Chrome pojawią się pod koniec 2010 r. - twierdzi Google. Na początku potencjalny rywal Windowsa będzie działał tylko na netbookach
ZOBACZ TAKŻE
- Nowe, jeszcze mniejsze, komputery osobiste zagrażają netbookom (04-01-10, 10:56)
- Jeden Windows, a przeglądarek wiele (16-12-09, 20:21)
- Google już niedługo zawalczy o rosyjski rynek (04-12-09, 20:43)
- Google do wydawców: Pokażemy mniej bezpłatnej treści internautom (02-12-09, 20:10)
- Czy Google zasłużyłoby na dotacje z Unii? (30-11-09, 20:25)
- Szwajcaria: Google do sądu za Street View (13-11-09, 14:51)
- Google skupuje własne akcje, po raz pierwszy w historii (12-11-09, 14:07)
- Google zafunduje darmowy internet na 47 lotniskach (10-11-09, 18:30)
- Google ma zapłacić 500 tys. dol. za fałszywe profile w serwisie Orkut (10-11-09, 12:02)
Internetowy gigant wczoraj udostępnił kod źródłowy Chrome OS, ujawnił też nowe szczegóły dotyczące premiery systemu. Google Chrome OS ma trafić na rynek pod koniec 2010 r. Początkowo ma działać tylko na netbookach - miniaturowych, lekkich i tanich laptopach, choć o ograniczonych możliwościach. Ale Sundar Pichai, wiceprezes Google'a, zapewniał wczoraj, że z czasem poradzi sobie i na większych komputerach. Jednak nie wszystkich - Chrome nie będzie wspierał niektórych twardych dysków, procesorów czy np. kart Wi-Fi (koncern pracuje nad wymogami technicznymi dla systemu).
Z wyglądu i ze sposobu działania Chrome przypomina przeglądarkę internetową - nie będzie w nim można instalować programów, za to będą dostępne aplikacje internetowe. A wszelkie dane zamiast na dysku mają być przechowywane na serwerach Google'a. - Chcemy, by korzystanie z internetu przypominało oglądanie telewizji - mówił Pichai. Podczas demonstracji Chrome OS uruchomił się w zaledwie siedem sekund. Koncern nie zdradza na razie, ile mogą kosztować komputery z Chrome'em. Wiadomo, że system będzie dostępny dla producentów urządzeń za darmo (w przeciwieństwie do opłat licencyjnych, jakie pobiera Microsoft). Microsoft wydał wczoraj lakoniczny komunikat, w którym podkreśla, że produkt Google'a "sprawia wrażenie bycia we wczesnej fazie rozwoju".
Z wyglądu i ze sposobu działania Chrome przypomina przeglądarkę internetową - nie będzie w nim można instalować programów, za to będą dostępne aplikacje internetowe. A wszelkie dane zamiast na dysku mają być przechowywane na serwerach Google'a. - Chcemy, by korzystanie z internetu przypominało oglądanie telewizji - mówił Pichai. Podczas demonstracji Chrome OS uruchomił się w zaledwie siedem sekund. Koncern nie zdradza na razie, ile mogą kosztować komputery z Chrome'em. Wiadomo, że system będzie dostępny dla producentów urządzeń za darmo (w przeciwieństwie do opłat licencyjnych, jakie pobiera Microsoft). Microsoft wydał wczoraj lakoniczny komunikat, w którym podkreśla, że produkt Google'a "sprawia wrażenie bycia we wczesnej fazie rozwoju".
Wyborcza.biz w Twoim iPhonie -
pobierz aplikację!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
2.3
3 głosy
Przeczytaj 8 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
Biznes, Ludzie, Pieniądze

Azbest będzie przetwarzany i znów wykorzystywany
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

Pożyczka u Stefczyka: wygodne raty mogą nieco uwierać
KOBIETA SUKCESU








