Biznes Ludzie Pieniądze

Totek w telewizji jeszcze bliżej północy?

Vadim Makarenko, Rafał Zasuń
23.11.2009 , aktualizacja: 24.11.2009 10:19
A A A Drukuj
Losowania lotto są gotowe pokazywać TVP i TVN, ale niekoniecznie w porze najwyższej oglądalności. Dlatego Totalizator Sportowy zwleka z ogłoszeniem wyników przetargu.

Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta
Wyniki totalizatora sportowego
Wyniki totalizatora sportowego


Zgodnie z prawem losowania lotto muszą być emitowane w ogólnopolskiej telewizji. Przez ostatnie 10 lat pokazywał je Polsat, który nie przedłużył umowy z Totalizatorem Sportowym i nie wziął udziału w przetargu ogłoszonym przez tę firmę. - Nie uznaliśmy tego za celowe - ucina Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu. Dlaczego? Nieoficjalnie przedstawiciele stacji twierdzą, że w ciągu ostatnich kilku lat losowania zamieniły się w utrapienie.

- Program realizował sam Totalizator, a oni nie specjalizują się w telewizji. W czasach, gdy tło w studiu było czarne, prezenterzy również byli ubrani na czarno i nic nie można było z tym zrobić - opowiada pracownik Polsatu. Dodaje on, że obecny sposób prezentacji losowania nie jest atrakcyjny dla współczesnego widza, a godzina emisji jest sztywna, co utrudnia zarządzanie ramówką.

Efekt? Oglądalność losowań emitowanych w Polsacie o godz. 21.55 w ciągu ostatnich trzech lat konsekwentnie spada. W tym roku przyciągały przed ekrany średnio 1,79 mln osób, co dawało stacji udział w widowni na poziomie 13,73 proc. Zdaniem Joanny Kazak z domu mediowego Mindshare obsługującego takie firmy jak BP, Ford czy LG to słaby wynik. - Losowanie odbywa się w ścisłym prime time. A w listopadzie największe stacje uzyskiwały w tym paśmie czasowym po 17-22 proc. Można więc powiedzieć, że losowanie lotto zaniża wynik w paśmie najwyższej oglądalności - mówi Kazak.

Gry liczbowe są wciąż najpopularniejszą formą hazardu w Polsce. W 2008 r. wydaliśmy na nie aż 3,4 mld zł. Połowa z tej sumy poszła na wygrane. Jednak oglądanie telewizji już nie jest jedynym źródłem informacji o wynikach zakładów, które dziś można sprawdzać w internecie z nieznacznym opóźnieniem.

Eksperci zwracają uwagę również na to, że lotto powinno wymyślić sposób na przyciągnięcie do siebie młodszych graczy, gdyż większość obecnych już przekroczyła czterdziestkę.

Spadki oglądalności przekładają się na przychody reklamowe. Joanna Kazak z Mindshare podkreśla, że zainteresowanie reklamodawców transmisją losowań jest nieznaczne. - Program jest mało atrakcyjny. A to, że ktoś jest zainteresowany wynikiem, jeszcze nie oznacza, że będzie śledził losowania z wypiekami na twarzy - mówi.

Oferty w przetargu na transmisję losowań złożyły natomiast TVP i TVN. W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele tych stacji zgodnie twierdzą, że losowania lotka już nie są tak łakomym kąskiem jak wtedy, gdy o ich transmisję telewizja publiczna biła się z Polsatem.

- Myślę, że emisja w porze najwyższej oglądalności już nie wchodzi w grę, ale warunki Totalizatora są dość elastyczne. Zaproponowaliśmy transmisje po godz. 23 - mówi nasz rozmówca z TVP.

Rzecznik Totalizatora Piotr Gawron nie chciał komentować przebiegu przetargu. - Wydamy komunikat po jego rozstrzygnięciu - powiedział tylko.

Totalizator eksperymentuje za to z transmisją na żywo na monitorach umieszczonych w kolekturach. Podpisał nawet umowę ze znaną firmą informatyczną ATM. Na ekranach najpierw będzie można zobaczyć transmisję na żywo gonitw końskich na Służewcu, a w przyszłości losowania jednej z gier liczbowych - Multi Multi.

To już drugie podejście Totalizatora do znalezienia następcy Polsatu. Pierwszy przetarg zakończył się klęską, bo zainteresowania transmisją nie wyraziła żadna stacja. Według nieoficjalnych informacji portalu Gazeta.pl stacji, która miałaby codziennie emitować sześciominutowe losowania, Totalizator Sportowy oferował ok. 30-40 mln zł rocznie, czyli niemal połowę mniej niż dotychczas Polsatowi.





Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy