Urzędnicy unijnej Dyrekcji Konkurencji zjawili się w siedzibie CEZ we wtorek. - Komisja ma podstawy do podejrzeń, ze CEZ samodzielnie lub w porozumieniu z innymi firmami utrudnia konkurencję i wykorzystuje swoją dominującą pozycję na hurtowym rynku energii w Czechach - głosi komunikat Komisji. Chodzi o wykluczanie z rynku niektórych firm i sztuczne podnoszenie cen.
To pierwsze takie śledztwo Komisji w nowych krajach członkowskich. Z Brukselą współpracuje czeski urząd antymonopolowy.
CEZ jest największą firmą energetyczną w Czechach i jedną z większych w Europie Środkowej. Działa nie tylko nad Wełtawą - ma np. dwie elektrociepłownie w Polsce, ostatnio wymienia się go jako kandydata do zakupu od skarbu państwa wielkopolskiej Enei. Koncern odpowiada za wytwarzanie większości prądu w Czechach i dostarcza go 3,5 mln klientom, ale oprócz niego jest sporo mniejszych przedsiębiorstw, które kupują od CEZ prąd na rynku hurtowym i sprzedają go firmom i gospodarstwom domowym. To prawdopodobnie im utrudniał życie czeski gigant.