Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd odracza odszkodowania dla pasażerów kolei?

Leszek Baj
24.11.2009 , aktualizacja: 24.11.2009 20:10
A A A Drukuj
Polski rząd chce odroczyć wypłaty odszkodowań dla pasażerów kolei. Rekompensaty za opóźnienia pociągów przyznają unijne przepisy wchodzące w życie na początku grudnia. Jednak brak odpowiedniej ustawy może działać na korzyść pasażerów
Modele lokomotyw
FOT. KAMIL GOZDAN / AGENCJA GAZETA
Modele lokomotyw
Teoretycznie pasażerowie kolei od 3 grudnia mogliby domagać się odszkodowań wartości co najmniej 25 proc. ceny biletu w przypadku opóźnień z winy przewoźnika wynoszących od 60 do 119 minut. Odszkodowanie sięgałoby połowy ceny biletu, gdy pociąg będzie miał opóźnienie powyżej dwóch godzin. Takie rekompensaty przewiduje specjalne unijne rozporządzenie.

Polski rząd chciał jednak ulżyć przewoźnikom kolejowym i odłożyć w czasie obowiązywanie tych przepisów, podobnie zresztą zrobiło już wiele innych krajów UE. Planował, by co najmniej do połowy 2011 r. przesunąć wejście w życie unijnego rozporządzenia w przypadku krajowych przewozów kolejowych. Wyłączone miały być z niego też pociągi miejskie, podmiejskie i regionalne. Odszkodowania miały wejść od razu tylko w przypadku pociągów międzynarodowych. Te wszystkie zapisy znalazły się w znowelizowanej ustawie o transporcie kolejowym, którą przyjął kilka miesięcy temu parlament.

Rządowe plany pokrzyżował prezydent, który już w lipcu skierował do Trybunału Konstytucyjnego niektóre przepisy nowelizacji. Trybunał ma w tej sprawie posiedzenie dokładnie 3 grudnia, czyli w dniu wejścia w życie unijnego rozporządzenia. To oznaczało, że odszkodowania będą dotyczyły wszystkich pociągów.

Rząd postanowił więc wprowadzić w życie tymczasowe rozwiązanie. By nie podpaść Komisji Europejskiej, ogłosił w komunikacie, że korzysta z możliwości zwolnień, jakie daje unijne rozporządzenie. - O zamiarze zwolnień została zawiadomiona Komisja Europejska - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury. - Zwolnienia z wdrażania przepisów rozporządzenia można dokonywać tylko aktem prawnym krajowym, co było zamierzeniem rządu - dodaje. - Komunikat w sprawie zwolnień od przepisów rozporządzenia zastępuje zaskarżoną nowelizację ustawy o transporcie kolejowym i będzie obowiązywał do czasu rozstrzygnięcia wniosku prezydenta RP przez Trybunał Konstytucyjny - mówi Karpiński.

Jednak według resortu w sytuacji skierowania nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym przez prezydenta do Trybunału nie może być mowy o udzielonych zwolnieniach, bo ustawa nie weszła w życie.

Co to oznacza dla pasażerów? Że zwolnienia będą jednak obowiązywały od 3 grudnia przynajmniej do czasu wejścia w życie nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym. - Pasażerowie mogą się poczuć trochę zdezorientowani. Czy będą wiedzieli, do czego mają prawo po 3 grudnia? - zastanawia się Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

Tak czy inaczej pasażerowie i później mogą liczyć na rekompensaty, przynajmniej w PKP InterCity. Spółka bowiem z własnej inicjatywy od wtorku wprowadziła odszkodowania za opóźnienia. - Nie zrezygnujemy z odszkodowań. Na razie obowiązują one w pociągach klasy InterCity, ale w przyszłości wprowadzimy je też w pociągach Tanich Linii Kolejowych - deklaruje Paweł Ney, rzecznik PKP InterCity. Na co mogą liczyć pasażerowie? - W przypadku spóźnień z naszej winy od 60 do 119 minut dajemy voucher na kolejny bilet z 25-proc. zniżką. Przy opóźnieniach powyżej dwóch godzin zniżka wyniesie 50 proc. - mówi Ney.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów