Biznes Ludzie Pieniądze

Polska daruje Gazpromowi 400 mln dol. długów za tranzyt gazu?

Andrzej Kublik
24.11.2009 , aktualizacja: 24.11.2009 21:00
A A A Drukuj
W czwartek rządy Polski i Rosji mają zakończyć negocjacje w sprawie gazu, pomijając problem zapłaty przez Gazprom do 400 mln dol. długów za tranzyt gazu przez Polskę.


W Teatrze Wielkim już się szykują na czwartek wieczór do koncertu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej im. Piotra Czajkowskiego z Moskwy, sponsorowanego przez Gazprom, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz należącą do tych koncernów spółkę EuRoPol Gaz, która zajmuje się tranzytem rosyjskiego gazu do Niemiec.

Kilka godzin wcześniej odbędą się rozmowy negocjatorów rządów Polski i Rosji na temat nowej umowy o dostawach gazu do Polski oraz nowych zasad zarządzania EuRoPol Gazem. Według naszych informacji koncert ma uświetnić zakończenie negocjacji.

Umowa przewiduje, że od przyszłego roku PGNiG o 40 proc. zwiększy import gazu z Rosji i przedłuży umowę z Gazpromem o 15 lat, do 2037 r. Taryfy za tranzyt gazu mają być wyliczane według specjalnego wzoru redukującego rentowność netto EuRoPol Gazu do maksimum 1-2 proc. rocznie z obecnych 5-7 proc.

A co z długami Gazpromu za tranzyt gazu przez Polskę? Od czterech lat rosyjski koncern kwestionował taryfy EuRoPol Gazu ustalane zgodnie z polskim prawem przez Urząd Regulacji Energetyki. Gazprom uważał, że te opłaty wynoszące ok. 2 dol. za przesył 1 tys. m sześc. gazu na odległość 100 km powinny być o kilka centów niższe. I rachunki za tranzyt gazu Rosjanie płacili według własnej kalkulacji niższej od oficjalnej taryfy. Na dodatek nominaci Gazpromu z zarządu EuRoPol Gazu zaskarżyli taryfy zatwierdzane przez URE.

Z powodów formalnych sąd uznał te skargi i część taryf EuRoPol Gazu już uchylono. Tyle że Gazprom strzelił sobie w stopę. Bo w takiej sytuacji liczy się ostatnia ważna taryfa EuRoPol Gazu, z końca 2005 r. A w niej opłaty były wyższe od kwestionowanych przez Rosjan.

Tych wyższych opłat Gazprom także nie chce płacić i w przypadku zaległości za 2006 r. został już pozwany przez EuRoPol Gaz. Sądy trzech instancji w Moskwie uznały, że Gazprom powinien w 2006 r. płacić zgodnie z oficjalną taryfą. Ale ten werdykt jest niekorzystny dla PGNiG, które uznało wyroki polskich sądów. I zgodnie z polskim prawem dopłaciło EuRoPol Gazowi za usługi w 2006 r. oraz utworzyło prawie 50 mln zł rezerw na dopłaty za 2007 i 2008 r.

Na razie PGNiG przepłaca więc za usługi EuRoPol Gazu, a Gazprom gromadzi długi wobec swojej spółki w Polsce. Chodzi o kwotę od około 100 mln dol. (gdyby Gazprom wyrównał należności do wysokości zgodnej z taryfami URE, które Rosjanie kwestionowali) do ok. 400 mln dol. (gdyby wyliczyć rachunki zgodnie z cennikiem z końca 2005 r.).

- Nie rozstrzygnięto kwestii tych długów, ma to być jeszcze negocjowane w przyszłości. Jest jedynie zapis o odstąpieniu od wzajemnych roszczeń, na równych warunkach dla obu stron - powiedział nam pragnący zachować anonimowość rozmówca z PGNiG. Nie potrafił powiedzieć, czy kiedykolwiek Gazprom spłaci długi wobec EuRoPol Gazu.

Dla rządu ten problem w ogóle nie istnieje. - Sprawa spłaty przez Gazprom Export zaległych należności wobec EuRoPol Gazu nie była podejmowana na międzyrządowych gazowych negocjacjach między Rosją a Polską - poinformowała "Gazetę" Klaudia Imach z biura prasowego resortu gospodarki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów