W czasie swoich dni chwały potrafił wysyłać do 70 mln e-maili ze spamem. 64-letni Alan Ralsky, który sam siebie nazywa ojcem chrzestnym spamu, został skazany na cztery lata i trzy miesiące pozbawienia wolności.
Oprócz kary więzienia sąd orzekł przepadek 250 tys. dol., które w 2007 roku rząd zajął na koncie Ralskiego na poczet pokrycia strat. Przez pięć lat po wyjściu z więzienia Ralsky będzie też pod stałym nadzorem sądowym. Oprócz niego skazany został też jego przybrany syn Scott Bradley, który spędzi w więzieniu trzy lata i cztery miesiące.
Ralsky i Bradley zostali oskarżeni za złamanie tzw. Can-Spam Act, który zakazuje masowego wysyłania e-mailowego spamu. Ralsky zajmował się spamowaniem od 1997 roku. Przed wprowadzeniem w życie restrykcyjnego antyspamowego prawa w 2003 roku wysyłał z fałszywych kont e-mail ponad 70 mln wiadomości dziennie.
Ralsky został skazany za wysłanie przez e-mail miliardów nielegalnych reklam, które miały na celu zwiększenie wartości akcji małych chińskich firm. Tylko latem 2005 roku na tej działalności Ralsky i jego wspólnicy zarobili ponad 3 mln dol. Ralsky współpracował przy procederze z rezydentem w Hongkongu, który także został skazany.
Pierwotnie wobec Ralskiego miała być orzeczona kara nawet ośmiu lat więzienia, jednak sąd zdecydował się skrócić wyrok, ponieważ oskarżony zdecydował się pójść na współpracę.