O tym, że zwolnienia w europejskich fabrykach
Opla ominą tylko zakłady w Gliwicach oraz w Ellsemere Port w Wlk. Brytanii powiedział szef rady pracowniczej Opla Klaus Franz.
Wczoraj był ona prezentacji planów restrukturyzacji Opla, które przedstawiał szef GM Europe Nick Reilly. Według relacji Franza GM zamierza zwolnić 4,9 tys. pracowników Opla w Niemczech, ponad 2 tys. w Belgii, 900 w Hiszpanii oraz 354 ze swojej drugiej brytyjskiej fabryki w Luton.
- To nie jest do przyjęcia - stwierdził Franz, który przez ostatnie miesiące był żarliwym rzecznikiem przejęcia Opla przez konsorcjum z udziałem Rosjan. Ale trzy tygodnie temu GM zdecydował, że nie sprzeda Opla. Reilly zapowiedział wczoraj, że GM chce utrzymać wszystkie cztery fabryki Opla w Niemczech, choć wcześniej amerykański koncern rozważał zamknięcie na dwa lata fabryki Opla w Eisenach. Najbardziej zagrożona jest fabryka Opla w Belgii, której przyszłość "niepewna", jak powiedział Reilly.