Biznes Ludzie Pieniądze

W Chinach brakuje czosnku, bo spekulanci zwąchali interes

ami
26.11.2009 , aktualizacja: 26.11.2009 12:34
A A A Drukuj
Chiny, największy światowy producent czosnku, borykają się ze spekulacjami na rynku obrotu tym produktem w związku z epidemią świńskiej grypy. Od marca cena czosnku w dużych miastach wzrosła 15-krotnie.
W Chinach panuje dość powszechne przekonanie, że czosnek wzmaga odporność na nowego wirusa. Szkoły kupują hurtowe ilości czosnku, by dawać go uczniom do jedzenia. Jedna z nich w prowincji Hangzhou we wschodnich Chinach zakupiła na przykład 200 kg aromatycznych główek - podaje Financial Times.

Ponadto uprawy czosnku w ostatnim czasie zmniejszyły się w efekcie kryzysu gospodarczego. Wynikające z tego braki w zaopatrzeniu są rajem dla spekulantów.

Wybierają oni niewielkie regiony, wykupują czosnek od rolników i czekają. Po jakimś czasie zaczynają sprzedawać towar znacznie drożej. Jedyne, czego trzeba, by zarobić krocie, to kika wypożyczonych ciężarówek, magazyn i gotówka, do której w związku z tanimi kredytami subsydiowanymi przez rząd dostęp jest stosunkowo łatwy.

Strateg w chińskim oddziale Morgan Stanley Jerry Lou twierdzi, że wielu spekulantów to byli macherzy na rynku nieruchomości.

Chiny produkują trzy czwarte spożywanego na świecie czosnku. Dwaj inni poważni eksporterzy to Hiszpania i Argentyna. Obydwa kraje z pewnością ucieszą się, że cena chińskiego czosnku traci na konkurencyjności.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów