W Chinach brakuje czosnku, bo spekulanci zwąchali interes
ami
2009-11-26, ostatnia aktualizacja 2009-11-26 12:34
Chiny, największy światowy producent czosnku, borykają się ze spekulacjami na rynku obrotu tym produktem w związku z epidemią świńskiej grypy. Od marca cena czosnku w dużych miastach wzrosła 15-krotnie.
ZOBACZ TAKŻE
- Chiński plan Marshalla, czyli pomoc finansowa dla Afryki (06-12-09, 21:53)
- Gordon Brown: Chcę tysięcy chińskich firm w Wielkiej Brytanii (23-11-09, 15:01)
- Dziś decydują się w Brukseli losy cła na obuwie z Azji (19-11-09, 10:22)
- Zakaz sprzedaży Windows w Chinach. Za czcionki (18-11-09, 21:26)
- Jak grypowa panika pomaga zarabiać firmom farmaceutycznym (15-02-10, 14:00)
- Chiny czeka kryzys? "Zmierzą się z bańką, którą sami stworzyli" (20-11-09, 15:40)
W Chinach panuje dość powszechne przekonanie, że czosnek wzmaga odporność na nowego wirusa. Szkoły kupują hurtowe ilości czosnku, by dawać go uczniom do jedzenia. Jedna z nich w prowincji Hangzhou we wschodnich Chinach zakupiła na przykład 200 kg aromatycznych główek - podaje Financial Times.
Ponadto uprawy czosnku w ostatnim czasie zmniejszyły się w efekcie kryzysu gospodarczego. Wynikające z tego braki w zaopatrzeniu są rajem dla spekulantów.
Wybierają oni niewielkie regiony, wykupują czosnek od rolników i czekają. Po jakimś czasie zaczynają sprzedawać towar znacznie drożej. Jedyne, czego trzeba, by zarobić krocie, to kika wypożyczonych ciężarówek, magazyn i gotówka, do której w związku z tanimi kredytami subsydiowanymi przez rząd dostęp jest stosunkowo łatwy.
Strateg w chińskim oddziale Morgan Stanley Jerry Lou twierdzi, że wielu spekulantów to byli macherzy na rynku nieruchomości.
Chiny produkują trzy czwarte spożywanego na świecie czosnku. Dwaj inni poważni eksporterzy to Hiszpania i Argentyna. Obydwa kraje z pewnością ucieszą się, że cena chińskiego czosnku traci na konkurencyjności.
Ponadto uprawy czosnku w ostatnim czasie zmniejszyły się w efekcie kryzysu gospodarczego. Wynikające z tego braki w zaopatrzeniu są rajem dla spekulantów.
Wybierają oni niewielkie regiony, wykupują czosnek od rolników i czekają. Po jakimś czasie zaczynają sprzedawać towar znacznie drożej. Jedyne, czego trzeba, by zarobić krocie, to kika wypożyczonych ciężarówek, magazyn i gotówka, do której w związku z tanimi kredytami subsydiowanymi przez rząd dostęp jest stosunkowo łatwy.
Strateg w chińskim oddziale Morgan Stanley Jerry Lou twierdzi, że wielu spekulantów to byli macherzy na rynku nieruchomości.
Chiny produkują trzy czwarte spożywanego na świecie czosnku. Dwaj inni poważni eksporterzy to Hiszpania i Argentyna. Obydwa kraje z pewnością ucieszą się, że cena chińskiego czosnku traci na konkurencyjności.
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.2
13 głosów
Przeczytaj 21 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach








