Dubai World, rządowy fundusz inwestycyjny Dubaju, który inwestował w nieruchomości, porty i centra rozrywki, jest na skraju bankructwa. Jego zadłużenie sięga 60 mld dol. i fundusz ma coraz większe problemy z jego obsługą. Dubaj poprosił o sześciomiesięczne zawieszenie spłaty zadłużenia.
Rząd stara się ochronić najbardziej zyskowną spółkę w funduszu - DP World, który zarządza portami (m.in. Jebel Ali port, największym portem kontenerowym na Bliskim Wschodzie). Zwrócił się już o wsparcie do banku centralnego sąsiednich Emiratów Arabskich, które już raz na początku roku pożyczyły mu 10 mld dol. W tym tygodniu agencja Moddy's obniżyła ocenę rządowych papierów dłużnych.
Wiadomości o kłopotach dubajskiego funduszu wywołały wyprzedaż akcji europejskich banków - inwestorzy obawiają się, że inwestowały one w obligacje funduszu i teraz będą miały problem z odzyskaniem pieniędzy. Najwięcej straciły HSBC (-5,26 proc.), Barclays (-6,97 proc.), Standard Chartered i Royal Bank of Scotland.