Banki nie zdecydowały się na obniżki oprocentowania ani nawet na zmniejszenie kosztów kredytu. O kartach "pod choinkę", nikt dawno nie słyszał.
Paweł Majtkowski z Finamo oszacował, że na okres świąteczny przypada 30-40 proc. wszystkich pożyczek gotówkowych, które zaciągamy w bankach. W tym czasie jesteśmy też bardziej skorzy do zakupów ratalnych. - Prędzej spodziewałbym się, że banki w tym roku podniosą przed świętami koszty pożyczek, niż wprowadzą promocje - mówi analityk Finamo.
- Na razie rzeczywiście nie mamy żadnej oferty specjalnej. Do świąt pozostaje jednak dość dużo czasu i nie mogę powiedzieć, że nie będziemy mieć takiej promocji - mówi Kinga Wojciechowska z mBanku. Podobną odpowiedź dostaliśmy m.in. z Aliora, Polbanku, BZ WBK, ING czy Millennium i Multibanku.
Przypomnijmy, czym kusiły banki w poprzednich latach. Za zaciągnięcie pożyczki z mikołajem można było dostać w prezencie gadżety, jak np. odtwarzacze MP3, a nawet dodatkowe kilkadziesiąt złotych od banku, czy wziąć udział w loterii z nagrodami. Poza tym odroczenie spłaty rat czy kredyt od ręki bez zbędnych formalności.
A teraz? Jak do tej pory oferty świąteczne przygotowały tylko Citi Handlowy, Kredyt Bank i
Deutsche Bank. W tym pierwszym w prezencie od banku dostaniemy, zadłużając się, 1 proc. kwoty pożyczki. Ale liczyć na to mogą tylko posiadacze konta osobistego w tym banku. Z kolei w Kredyt Banku tylko do 11 grudnia można wziąć kredyt bez prowizji. Oferta przeznaczona jest dla dotychczasowych i nowych klientów banku, ale warunkiem skorzystania z promocyjnego kredytu jest posiadanie Ekstrakonta. Od pożyczających niższe kwoty - od 2 tys. do 20 tys. zł - bank nie wymaga zabezpieczeń. A Deutsche Bank daje swoim klientom kartę za 0 zł, spłatę zadłużenia w nisko oprocentowanych ratach. Do tego posiadacze karty mogą liczyć na rabaty podczas świątecznych zakupów w 50 sklepach.
Banki nie rozpieszczają już klientów prezentami. Jak dotąd tylko
Santander Consumer Bank zadeklarował, że każdy, kto złoży telefonicznie wniosek o pożyczkę, może liczyć na zestaw filiżanek lub program do aranżacji wnętrz.
Co prawda w poprzednich latach o tej porze byliśmy już w środku pożyczkowej gorączki, a w tym roku ofert jest niewiele. Ale to nie znaczy, że w grudniu nie pojawi się jeszcze kilka - mówi Mateusz Ostrowski z
Open Finance. Jego zdaniem przyczyną takich zmian jest większa ostrożność banków co do udzielania kredytów gotówkowych. - Takie pożyczki to teraz najbardziej zagrożone dla banków kredyty. Dlatego tych nowych nie będą udzielać już tak chętnie - dodaje.