O ile mi wiadomo, polskie banki nie inwestowały w tym mieście-państwie, co innego ich europejscy właściciele. Z informacji prasowych wynika, że to właśnie europejskie banki były poważnie zaangażowane w ten rynek.
Nie oznacza to, że efekty Dubaju ominą Polskę bokiem. Inwestorzy wycofują pieniądze z gospodarek wschodzących i lokują je w bezpiecznych amerykańskich czy niemieckich papierach. Skutkiem tego jest osłabienie złotego. Jeśli nadejdą nowe informacje mówiące o większej skali kryzysu w Emiratach Arabskich to niewykluczone, że nasza waluta straci znacznie więcej.
To wydarzenie sprawiło również, że coraz więcej inwestorów zastanawia się, czy aby nie ma w portfelu zbyt ryzykownych inwestycji. Być może to zrewiduje ich postrzeganie lokowania kapitału w nieruchomościach, ale na takie posunięcia trzeba jeszcze poczekać.
Nie mamy pewności, że jest jeszcze kilka innych tego typu przypadków na świecie. Na szczęście skala tego typu wypadku jest nieporównywalna z
Lehman Brothers Giełdy odrabiają straty po Dubaju