Dziennik podał, że w resorcie trwają już prace nad nową koncepcją sprzedaży
GPW. Dotychczasowa zakładała, że kontrolny pakiet akcji zostanie sprzedany inwestorowi strategicznemu, 25 proc. pozostanie w rękach skarbu państwa, zaś reszta trafi do uczestników rynku - np. domów maklerskich. Gdyby oni nie wykupili swoich udziałów, inwestor strategiczny mógłby objąć nawet ponad 73 proc. akcji GPW.
Ponieważ wiążącą ofertę złożyła tylko jedna spółka - Deutsche Boerse - według "Rz" resort skarbu miał zacząć rozważać
prywatyzację GPW poprzez... jej własny parkiet. Nawet 15 proc. akcji miałoby przypaść inwestorom indywidualnym, 30 proc. członkom giełdy oraz 30 proc. TFI,
OFE i funduszom private equity.
Tych informacji nie potwierdził nam wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz. Zapewnia, że plany resortu nie zmieniły się. - Jesteśmy w trakcie procesu wyłaniania inwestora strategicznego. Na razie żaden inny wariant nie jest rozważany, snuć hipotez nie będziemy - mówi.
Do północy w piątek Deutsche Boerse miała przekazać poprawioną ofertę kupna GPW (kiedy zamykaliśmy to wydanie "Gazety" jeszcze nie wpłynęła). Kilka dni temu wiceminister skarbu Joanna Schmid mówiła, że jeśli tak się stanie, to już na początku przyszłego tygodnia może zapaść decyzja o finalnych negocjacjach z DB. Sprzedaż nastąpiłaby na początku 2010 r.