Alertfinansowy.pl - internauci występują przeciw bankom
Nina
2009-11-27, ostatnia aktualizacja 2009-11-27 21:58
Za unijne pieniądze powstał Alertfinansowy.pl - pierwszy serwis społecznościowy, w którym będziemy mogli dzielić się opiniami na temat banków, firm ubezpieczeniowych czy funduszy inwestycyjnych.
ZOBACZ TAKŻE
- Kredyty mieszkaniowe mBanku i MultiBanku legalne (22-10-09, 19:50)
- Wybierz najlepsze fundusze inwestycyjne na hossę i na bessę (12-01-10, 22:00)
- Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok wpłaciliśmy tylko 5 mld zł (10-01-10, 15:27)
- Alertfinansowy.pl działa. Sprawdził już 16 banków (30-11-09, 18:19)
- Ericsson współpracuje z największym portalem społecznościowym w Chinach (21-10-09, 10:47)
- Serwisy społecznościowe są jak nocne kluby (16-07-09, 20:08)
- Zbliża się sądny dzień BRE Banku. Nabici będą górą? (12-07-09, 12:03)
- Nabici w PKO, czyli jak mBank napędzał klientów (21-04-09, 21:20)
Z okazji debiutu pracownicy serwisu przeprowadzili badanie - udając zwykłych klientów, odwiedzali placówki bankowe i próbowali zaciągnąć kredyty gotówkowe. Sprawdzali, ile muszą czekać na obsługę, jak pracownicy z nimi rozmawiają, czy dobrze ich informują. I doszli do mało optymistycznego wniosku - kredyt gotówkowy bierzesz na własne ryzyko! Dlaczego? - Cztery na pięć banków nie udzieliło nam szczegółowych informacji na temat pożyczki i warunków. A pracowników nie interesowało, czy wiadomości, które nam przekazali, są dla nas jasne i zrozumiałe - mówi Przemek Januszczyk, jeden z twórców portalu. - W kilku bankach nie potrafili nam nawet wytłumaczyć, co to jest oprocentowanie rzeczywiste i jak się je wylicza! - dodają. Autorzy badania oceniają, że spośród 19 przebadanych banków najlepiej zostali obsłużeni w PKO BP, Polbanku i BZ WBK.
Jednym z banków, które podpadły Alertowi Finansowemu, jest AIG. - Chciałem się dowiedzieć, na jakich warunkach moglibyśmy pożyczyć 10 tys. zł. Doradca poprosił o dokument ze zdjęciem, a kiedy powiedziałem, że nie mam go przy sobie, i chciałem zobaczyć symulację, odpowiedział, że bez dokumentu symulacji przygotować nie może, a dla każdego oprocentowanie kredytu jest ustalane indywidualnie - relacjonuje jeden z uczestników badania.
Podobną analizę przeprowadziła miesiąc temu firma doradcza Deloitte, choć zamiast kredytów gotówkowych "tajemniczy klienci" sprawdzali, jak bankowi doradcy sprzedają produkty inwestycyjne (fundusze, lokaty strukturyzowane i produkty łączące lokaty i fundusze). Spostrzeżenia Deloitte były uderzająco podobne do tych, do których doszli pracownicy Alertu Finansowego - 84 proc. doradców bankowych, zamiast powołać się na konkretne dane, przytaczało potoczne opinie na temat sprzedawanych produktów. Co więcej, 64 proc. doradców łagodnie sugerowało klientom, żeby nie czytali prospektów i oświadczeń o ryzyku związanym z inwestycją.
Portal Alertfinansowy.pl został sfinansowany ze środków unijnych. We wrześniu Komisja Europejska opublikowała raport o tym, ile obywatele poszczególnych krajów wydają rocznie na obsługę w bankach. Okazało się, że Polska należy do niechlubnej czołówki pod względem kosztów: rocznie za obsługę płacimy 73 euro (czyli ok. 300 zł), choć i tak jest u nas znacznie taniej niż we Włoszech (253 euro) czy Hiszpanii (178 euro).
- Specjalistyczne serwisy i porównywarki internetowe pomagają klientom porównać oferty banków, funduszy inwestycyjnych i firm ubezpieczeniowych - stwierdzają autorzy raportu KE. - Ma to szczególne znaczenie w nowych krajach członkowskich UE, gdzie rynek usług finansowych jest dla klientów mało przejrzysty.
Jednym z banków, które podpadły Alertowi Finansowemu, jest AIG. - Chciałem się dowiedzieć, na jakich warunkach moglibyśmy pożyczyć 10 tys. zł. Doradca poprosił o dokument ze zdjęciem, a kiedy powiedziałem, że nie mam go przy sobie, i chciałem zobaczyć symulację, odpowiedział, że bez dokumentu symulacji przygotować nie może, a dla każdego oprocentowanie kredytu jest ustalane indywidualnie - relacjonuje jeden z uczestników badania.
Podobną analizę przeprowadziła miesiąc temu firma doradcza Deloitte, choć zamiast kredytów gotówkowych "tajemniczy klienci" sprawdzali, jak bankowi doradcy sprzedają produkty inwestycyjne (fundusze, lokaty strukturyzowane i produkty łączące lokaty i fundusze). Spostrzeżenia Deloitte były uderzająco podobne do tych, do których doszli pracownicy Alertu Finansowego - 84 proc. doradców bankowych, zamiast powołać się na konkretne dane, przytaczało potoczne opinie na temat sprzedawanych produktów. Co więcej, 64 proc. doradców łagodnie sugerowało klientom, żeby nie czytali prospektów i oświadczeń o ryzyku związanym z inwestycją.
Portal Alertfinansowy.pl został sfinansowany ze środków unijnych. We wrześniu Komisja Europejska opublikowała raport o tym, ile obywatele poszczególnych krajów wydają rocznie na obsługę w bankach. Okazało się, że Polska należy do niechlubnej czołówki pod względem kosztów: rocznie za obsługę płacimy 73 euro (czyli ok. 300 zł), choć i tak jest u nas znacznie taniej niż we Włoszech (253 euro) czy Hiszpanii (178 euro).
- Specjalistyczne serwisy i porównywarki internetowe pomagają klientom porównać oferty banków, funduszy inwestycyjnych i firm ubezpieczeniowych - stwierdzają autorzy raportu KE. - Ma to szczególne znaczenie w nowych krajach członkowskich UE, gdzie rynek usług finansowych jest dla klientów mało przejrzysty.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.1
30 głosów
Przeczytaj 21 komentarzy na Forum
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:











