Biznes Ludzie Pieniądze

Piotr Mikrut, prezes Śnieżki został "Przedsiębiorcą Roku"

Konrad Niklewicz
29.11.2009 , aktualizacja: 30.11.2009 10:41
A A A Drukuj
Piotr Mikrut, prezes Śnieżki SA, jest tegorocznym zwycięzcą konkursu "Ernst & Young Przedsiębiorca Roku". I to właśnie on będzie reprezentował Polskę światowym finale konkursu "Ernst & Young World Etrepreneur of the Year", wiosnę przyszłego roku w Monte Carlo.
Piotr Mikrut jako przełomowe decyzje w historii spółki wymienia wejście
na giełdę oraz na rynki wschodnie
Piotr Mikrut jako przełomowe decyzje w historii spółki wymienia wejście na giełdę oraz na rynki wschodnie
Nagrodę za zwycięstwo w polskiej edycji konkursu, organizowanego już po raz siódmy, Mikrut odebrał na sobotniej gali honorowej z rąk wicepremiera ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

- Ta firma, produkująca 90 mln litrów farb, wykorzystała potencjał całego naszego regionu, w którym żyje 160 mln osób - podkreślał Pawlak, komplementując Śnieżkę i jej szefa.

Firma jest doskonale znana na polskim rynku. Założyli ją w 1984 r. czterej wspólnicy, w tym ojciec i stryj obecnego prezesa. Sześć la temu to właśnie od nich Mikrut przejął stery w firmie. I od tego czasu stara się, żeby Śnieżka swoją umocniła pozycję na rynku farb i lakierów nie tylko w Polsce, ale także w regionie Europy Środkowej, Wschodniej i państw eks-ZSRR. Produkty Snieżki są dostępne na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Łotwie, Słowacji, Węgrzech, Rumunii, Rosji, Mołdawii i w Kazachstanie. Zatrudniająca ponad 500 osób firma od kilku lat ma oddziały na Białorusi, Ukrainie (produkcja) i w Rumunii (nowa spółka). - To przyszłościowy kierunek. Te rynki charakteryzują się duża populacją i wciąż jeszcze uznają polski produkt za towar z Zachodu - tłumaczy Mikrut. Zresztą najnowsze farby Śnieżki faktycznie w niczym nie odbiegają konkurencyjnym produktom zachodnioeuropejskich koncernów: intensywnie promowany Magnat to farba z wykorzystaniem nanotechnologii, zaś od 2008 r. Śnieżka SA - dzięki umowie z naukowcami z koncernu DuPont - sprzedaje farby z dodatkiem teflonu.

I ta właśnie strategia - budowanie pozycji w regionie Europy Wschodniej i inwestowanie w najnowsze technologie chemiczne - zyskała uznanie jurorów konkurs. Mikrut nie tylko zdobył główny laur konkursu, ale zwyciężył też w kategorii "Produkcja".

W kategorii "Usługi" nagrodę zgarnął Michał Lach, założyciel i szef spółki K2 Internet SA, specjalizującej się m.in. w marketingu internetowym. Zaś w kategorii "Nowy Biznes" zwycięstwo odniosła Magdalena Zgutczyńska i jej firma Arsedo, wytwarzająca i sprzedająca na wynos specjalne dania di etyczne, m.in. dla sportowców, osób cierpiących na cukrzycę lub inne schorzenia.

Tegoroczną gala finałowa konkursu "Ernst & Young Przedsiebiorca Roku" była o tyle nietypowa, że wręczenie nagród poprzedziła specjalna debata z udziałem przedsiębiorców i ekonomistów, poświęcona prognozom na 2010 r. Zdaniem paneli stów, nie są one złe. - Jest lepiej niż można się było spodziewać na początku 2009 r. - mówił Marcin Piątkowski z Banku Światowego. - Nie wierzę w drugą falę kryzysu . Nie wierzę w literę "W" - mówił z kolei Leszek Czarnecki, szef rady nadzorczej GETIN Holding. Litera "W", o której wspomniał, to prognozowana przez niektórych pesymistów krzywa wzrostu (a raczej spadku) gospodarczego: po pierwszych objawach polepszenia, miałoby - zdaniem pesymistów- dojść do kolejnego załamania.

Ale uczestnicy dyskusji zorganizowanej przez "Ernst & Young" takie czarne scenariusze zdecydowanie wykluczają. I przewidują, że wzrost gospodarczy w 2010 r. wyniesie od 1,5 do 3 proc. - Sytuacja polskich przedsiębiorców jest inna niż w krajach rozwiniętych. Są dużo mniej zadłużeni. Większość polskich firm ma gotówkę. I teraz nadchodzi idealny czas do inwestowania - przekonuje Janusz Filipiak, założyciel i szef Comarchu. Ale - dodał Andrzej Czernecki, prezes HTL-Strefy - nawet w okresie koniunktury polskie firmy powinny pamiętać o cięciu kosztów. I zamiast zwiększać koszty płac, winny np. inwestować w automatyzację produkcji.

Na sobotniej gali Andrzej Czernecki i Leszek Czarnecki odebrali z rąk organizatorów nagrody honorowe. Pierwszy z nich za konsekwentne budowanie spółki (przez prawie trzy dekady!), która dziś jest światowym liderem w produkcji specjalistycznego sprzętu medycznego. Twórca Getinu został uhonorowany za to, że w czasie najgorszego kryzysu nie zwalniał pracowników, na odwrót - zatrudniał nowych.

Jak co roku, przy okazji finału swojego konkursu, Ernst & Young przedstawił wyniki badania opinii przedsiębiorców - Barometr Przedsiębiorczości 2009. Uczestniczące w ankiecie firmy spytano o kryzys: jak sobie z nim radzą i jak oceniają działania podejmowane przez władze.

Polityka rządu nie zebrała wielu pochlebnych opinii. Tylko 14,8 proc. przedsiębiorców uważa, że anty-kryzysowe działania podejmowane przez gabinet Donalda Tuska były dobre lub bardzo dobre. 22,3 proc. przedsiębiorców ma skrajnie odmienną opinię. Pytani o to, co w tej chwili jest największym problemem, przedsiębiorcy uczestniczący w badaniu najczęściej odpowiadali: zmienność kursu walutowego. - Wahania kursu euro są przekleństwem dla wszystkich eksporterów. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tych zmian kursowych. Dopóki nie będziemy w strefie euro, nie będziemy w stanie zaplanować naszego eksportu - konkludował Andrzej Czernecki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów