Choć unijne prawo, nakazujące bankom, by pomagały klientom w przenoszeniu bankowych rachunków, zacznie obowiązywać dopiero od stycznia, to wiele banków już dziś obiecuje, że załatwi klientowi konkurencji wszystkie formalności związane z transferem konta
Choć na internetowych forach aż roi się od narzekań na banki - że drogie, że niemiła obsługa, że kolejki w oddziałach - to rocznie z jednego banku do drugiego swoje rachunki przenosi tylko 300-350 tys. osób. To niewiele, raptem 1 proc. wszystkich posiadaczy ROR-ów.
Jednym trudno rozstać się ze znanym już sobie systemem bankowości elektronicznej, inni cenią sobie bliskość placówki danego banku. Poza tym przenoszenie konta bankowego to droga przez mękę: trzeba zamknąć karty, pokryć debety, przenieść zlecenia stałe, zawiadomić pracodawcę o zmianie numeru rachunku. To kosztuje dużo czasu. Ale od nowego roku ma być łatwiej.
Unia Europejska nakłada bowiem na banki obowiązek ułatwiania klientom przenoszenia rachunków. Zarówno nowy bank, jak i ten, z którego klient odchodzi, mają zrobić wszystko, by transfer pieniędzy, danych do przelewów i wszelkich stałych zleceń przebiegł jak najłatwiej. Cała operacja ma trwać nie dłużej, niż tydzień.
Czytaj też:
chcesz zmienić konto? Niech bank zrobi wszystko za Ciebie! Zgodnie z zasadami dotyczącymi przenoszenia rachunku bankowego, przyjętymi przez europejski sektor bankowy w grudniu 2008 r. nowy bank ma też pomóc konsumentowi w zamknięciu starego konta i przeniesieniu salda. Niestety nie da się uniknąć zmiany numeru konta.
- Klient nie będzie obciążany żadnymi opłatami wynikającymi z ewentualnych błędów popełnionych przez banki w procesie przeniesienia rachunku. Klient musi jednak pamiętać, że przeniesienie rachunku do nowego banku nie zwalnia go z zobowiązań wobec dotychczasowego - przypomina Norbert Jeziolowicz ze Związku Banków Polskich.
Czytaj też:
bolesne rozstanie z mBankiem Czytaj też:
W Brukseli nie zrozumieli 66% bankowych taryf opłat i prowizji! Część banków deklaruje, że już dziś jest przygotowana do sprawnego przyjmowania klientów od konkurencji. - Walka o posiadaczy kont osobistych jest istotna, bo taki klient może w przyszłości potrzebować kredytu gotówkowego, hipotecznego, karty lub debetu - mówi nam Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK. - A bank, wiedząc o nim sporo, mniej będzie wystawiał się na ryzyko, pożyczając mu pieniądze - dodaje.
Dlatego banki nie czekają na ostatni moment i już dziś usprawniają procedury. Internetowy mBank od poniedziałku udostępnił funkcję automatycznego przenoszenia danych o odbiorcach przelewów. Użytkownik konta "wrzuca" do mBanku plik komputerowy z historią poprzedniego rachunku, a system sam odszukuje w tej historii potrzebne dane, porządkuje je i definiuje zlecenia na nowo.
W mBanku, który od kilku miesięcy prowadzi już akcję o nazwie "ROR-off", zachęcającą klientów do zmiany konta osobistego, po cichu liczą, że dzięki nowemu unijnemu prawu uda się znacznie zwiększyć liczbę klientów, których już dziś mBank ma ponad 3 miliony.
W Multibanku oraz BZ WBK przenoszenie rachunków odbywa się bardziej tradycyjnie - pracownik infolinii definiuje za klienta wszystkie stałe zlecenia i przelewy, które ten przedyktuje przez telefon, na podstawie wydruków ze starego konta. Multibank jest jedynym bankiem, który już teraz reklamuje ułatwienia w przenoszeniu kont w swojej kampanii telewizyjnej.
O Multibanku czytaj też w
blogu Macieja Samcika
Wiecznie nieczynne bankomaty, czyli Multibank zarządza płynnością Jeszcze przyjaźniejsze procedury dla chętnych do przenosin ma
Raiffeisen Bank. - Przyjmujemy od klientów dane o stałych odbiorcach rachunków w dowolnej formie: za pomocą faksu, telefonu, e-maila. Klient może się umówić z naszym pracownikiem, który oddzwoni o wskazanej godzinie i pomoże przenieść rachunki. Przygotujemy też i wyślemy do klienta wniosek o przekierowanie
wynagrodzenia klienta na nowe konto. Takie pismo wystarczy przekazać do pracodawcy - mówi Rafał Czernik z Raiffeisena.
Od nowego roku banki będą musiały nie tylko pomagać klientom w przenoszeniu przelewów, ale też zamykać za klienta stare zlecenia oraz karty. Jedyne czego banki nie będą musiały przenosić, to długi klientów. Nowy bank nie będzie miał obowiązku przejąć wszystkich kredytów, które klient miał u konkurenta.
Część bankowców uważa, że nawet nowe reguły przenoszeniu rachunków nie zwiększą znacząco liczby osób zmieniających bank. Mateusz Morawiecki z BZ WBK, uważa, że nawet mimo nowych obowiązków banków liczba klientów zainteresowanych skorzystaniem z ułatwień nie przekroczy 50-100 tys. osób rocznie.
Czytaj też:
Żubr zaryczał! 260.000 nowych kont!