- W obecnej sytuacji nie jestem pewien, że dojdzie do gazowego porozumienia z Rosją do końca tego roku. Porozumienie jest nieco dalej. Trudno zrozumieć Rosjan, że zgłaszają nowe punkty. Wydaje się, że ostatnie rozszerzenie zakresu negocjacji oznacza, że musimy uzbroić się w cierpliwość - powiedział dziennikarzom w poniedziałek w
Krakowie wicepremier Pawlak cytowany przez agencję Reuters.
Pierwszy raz szef resortu gospodarki przyznał, że to Rosjanie doprowadzili w ostatni czwartek do fiaska kolejnej rundy negocjacji nowego porozumienia gazowego rządów Polski i Rosji. Wtedy przedstawiciele rządów Polski i Rosji bagatelizowali sytuację. - 90 proc. spraw zostało omówionych. Pozostały pewne szczegóły dotyczące uzgodnień między PGNiG i Gazpromem - mówiła na konferencji prasowej wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. - Zostały do uzgodnienia szczegóły o charakterze techniczno-prawnym - utrzymywał rosyjski wiceminister energetyki Anatolij Janowski.
Kolejna runda negocjacji ma się odbyć w Moskwie po 6 grudnia - zapowiedziała Strzelec-Łobodzińska.
Rozmowy o wydłużeniu i zwiększeniu dostaw rosyjskiego gazu do Polski, a także o zwiększeniu wpływów Gazpromu na zarządzanie polską częścią gazociągu tranzytowego z Rosji do Niemiec, ciągną się od początku roku. Resort gospodarki miał nadzieję, że tekst porozumienia zostanie parafowany pod koniec lipca, aby zostało podpisane podczas wrześniowej wizyty premiera Rosji Władimira Putina w Polsce. Jednak w ostatniej chwili Rosjanie postawili nowe żądania i zablokowali negocjacje aż do listopada. Teraz przedstawiciele Moskwy ponownie rozegrali ten scenariusz.