Biznes Ludzie Pieniądze

Alertfinansowy.pl działa. Sprawdził już 16 banków

mag
30.11.2009 , aktualizacja: 30.11.2009 18:19
A A A Drukuj
AIG, Eurobank, Citi Handlowy i Lukas Bank znalazły się na czarnej liście ekspertów z portalu Alertfinansowy.pl. Twórcy serwisu, udając tajemniczych klientów, próbowali zadłużyć się w 16 największych bankach w Polsce. Jak się okazało, siedmiu z nich od razu zdyskwalifikowano.
Powód? Trzy wcześniej wymienione banki nie chciały udzielić informacji klientom o warunkach udzielania pożyczki, jeśli klient nie miał dowodu osobistego. - Banki zasłaniały się procedurami. Pracownicy tłumaczyli, że warunki kredytu są dopasowane indywidualnie do każdego klienta i bank nie posiada oddzielnego programu, który mógłby przedstawić symulacje pożyczki - mówi Filip Ciaś, redaktor naczelny portalu Alertfinansowy.pl.

Kolejne trzy banki, które nie zaskarbiły sobie dobrej opinii wśród ekspertów, to Deutsche Bank, Getin i Kredyt Bank. - W tych placówkach nie poinformowano nas natomiast o całkowitych kosztach kredytu - dodaje Ciaś.

Bez zarzutu wypadły za to BZ WBK, PKO BP i Polbank. - To badanie miało sprawdzać jakość sprzedaży usług finansowych - podsumowuje Ciaś.

Jego rezultat może pozostawiać jednak wiele do życzenia. Z ekspertyzy wnika, że w 81 proc. tajemniczy klienci nie otrzymali pełnej informacji o kosztach kredytu. Co ważne - 80 proc. pracowników banków nie zwracało uwagi na to, czy przyszły kredytobiorca rozumie warunki umowy, jaką podpisuje z bankiem. Przy tym 70 proc. spotkanych pracowników nie komunikowało się z potencjalnymi klientami w jasny i zrozumiały sposób.

Alertfinansowy.pl to pierwszy portal społecznościowy zajmujący się szeroko pojętymi finansami osobistymi. - Na razie skupiamy się na bankach, ale właśnie rozszerzamy naszą współpracę o firmy doradztwa finansowego. W przyszłości chcemy rozszerzyć nasz pole działania jeszcze bardziej i brać pod lupę także firmy telekomunikacyjne czy operatorów energetycznych i ubezpieczycieli - mówi Anna Michałek, prezes zarządu Alertfinansowy.pl

Do końca przyszłego roku twórcy serwisu chcą mieć w swojej bazie 200 tys. zarejestrowanych użytkowników. - To dobry pomysł. Z drugiej strony w internecie nie brakuje teraz forów internetowych, na których nasi klienci piszą całą masę bezpodstawnych uwag - uważa Mateusz Ostrowski z Open Finance.

Eksperci z Alertfinansowy.pl obiecują, że będą sprawdzać każde poważne zgłoszone do nich uchybienie banku. - Damy też wkrótce możliwość łączenia się naszych użytkowników w specjalne grupy osób borykających się np. z problemami w tym samym banku - dodaje Michałek.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów