- Chodzi o to, by pokonać internet stacjonarny w jego ostatnim bastionie, jakim jest szybkość transmisji danych - tłumaczył dwa miesiące temu Milan Zika, członek zarządu PTC, operatora sieci Era.
Wtedy technologia HSPA+ zapewniająca pobieranie danych z szybkością do 21 Mb/s wydawała się techniczną nowinką, choć udostępnioną od razu w 11 największych miastach. Dziś możemy już mówić, że taka szybkość staje się normą, a dotychczasowy standard internetu o szybkości do 7,2 Mb/s odchodzi do lamusa.
Usługa iPlus dużych szybkości - wprowadzona komercyjnie we Wrocławiu w czerwcu tego roku - od dziś dostępna jest także w
Trójmieście, Szczecinie, Bydgoszczy,
Toruniu, Poznaniu,
Łodzi, Katowicach, Krakowie,
Lublinie i
Warszawie. Można ją kupić w taryfach droższych, od 75 zł miesięcznie, i z limitami przesyłania danych od 6 do 26 GB.
W Cyfrowym Polsacie usługa ruszy w pierwszym kwartale przyszłego roku i świadczona będzie na sieciach Sferii i Aero 2, które obejmą zasięgiem 20 mln osób w Polsce. Tu cennik nie jest jeszcze znany, wiadomo jednak, że usługa oferowana będzie przede wszystkim w pakietach, a oferta zostanie skierowana do obecnych abonentów platformy docierającej - jak ogłoszono wczoraj - do 3 mln gospodarstw domowych. Zasięg sieci będzie powiększany w zależności od zainteresowania klientów.
- Zaoferujemy usługę nie tylko mieszkańcom centrów miast, ale również przedmieść, a nawet niewielkich miasteczek i wsi - zapowiada Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu.
Zainteresowanie szybkim internetem mobilnym nie powinno dziwić. Z danych Polkomtela wynika, że rynek mobilnej transmisji danych wart jest już ok. 1,3 mld zł, a PricewaterhouseCoopers szacuje, że do 1012 r. rynek ten wart będzie ok. 3 mld zł. Poza tym do końca tego roku z mobilnego internetu korzystać ma 1,5 mln abonentów, a udział przenośnego internetu w całym rynku internetowym szybko rośnie - z 15 proc. w czerwcu 2008 r. do 19 proc. w styczniu 2009 r.
Nie powinno to dziwić. Od kilkunastu miesięcy obserwujemy bowiem wojnę cenową między operatorami. Pierwszy był Play, który zaproponował internet z limitem 5 GB za 45 zł, a potem obniżył cenę do 35 zł. Ten gracz wprowadza zresztą dziś kolejną obniżkę - teraz limit 2 GB kosztuje tu 29 zł miesięcznie. W jego ślady poszli też inni, w tym Orange z limitem 2 GB za 39,50.
Jak przekonują przedstawiciele Polkomtela, cena to jednak nie wszystko. Z badań firmy Gemius wynika, że cenę jako najistotniejszy czynnik decydujący o wyborze oferty internetu wskazuje zaledwie co czwarty z nas. Jednak aż 47 proc. Polaków uważa, że tym czynnikiem jest właśnie duża szybkość transferu danych.
Nic dziwnego, że na szybki internet mobilny stawia też Unia Europejska. Począwszy od 1 stycznia 2010 r. UE zainwestuje 18 mln euro w prace badawcze służące rozwojowi kolejnej generacji sieci komórkowych 4G, umożliwiających m.in. przesyłanie danych z szybkością do 100 Mb/s, czyli dziesięciokrotnie większą niż sieci komórkowe 3G. W Europie technologia ta jest już testowana przez operatorów w Finlandii, Hiszpanii, Niemczech, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii, a jej zastosowanie do celów komercyjnych spodziewane jest w Szwecji i Norwegii już w pierwszej połowie 2010 r.
Zostań fanem serwisu Wyborcza.biz na Facebooku