Niecałe dwa tygodnie temu nową korzystną ofertę dla pasażerów przedstawiła spółka PKP InterCity, a w poniedziałek karty na stół wyłożył jej konkurent - samorządowe Przewozy Regionalne (PR). W nowym rozkładzie obowiązującym od 13 grudnia PR dziennie uruchomią w sumie o 355 pociągów więcej. Pociągów InterRegio, które są bezpośrednią konkurencją dla InterCity, będzie 96 zamiast 72. - Nasze pociągi są tańsze i często oferują lepszy czas przejazdu - przekonuje Tomasz Moraczewski, prezes PR.
Przewoźnik stawia na promocje. Pozostanie RegioKarnet (pozwala pojechać np. z Warszawy do Krakowa i z powrotem za 26 zł), ale pojawi się też nowość: RegioKarta. Będzie można ją kupić na pół roku (za 99 zł) lub rok (za 169 zł) i korzystać nawet z 30-proc. dodatkowych zniżek na przejazdy w pociągach Przewozów Regionalnych, Arriva PCC oraz Kolei Dolnośląskich.
Jednak nowe promocje i więcej uruchamianych pociągów nie oznaczają jeszcze końca kłopotów PR. Spółka zmaga się z długami - tylko Grupie PKP jeszcze na początku listopada była winna ponad 300 mln zł. Chodzi m.in. o zaległe opłaty za użytkowanie torów, wynajem lokomotyw, budynków czy wzajemną sprzedaż biletów. W październiku na wniosek PKP InterCity
komornik zablokował nawet konta Przewozów.
Relacje między spółkami zaczęły się jednak poprawiać - w zeszłym tygodniu udało im się porozumieć w sprawie spłaty zadłużenia. W poniedziałek okazało się, że do porozumienia udało się dojść także z PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Cargo. - Trwają rozmowy z PKP Energetyka i PKP SA - mówił w poniedziałek Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.
Te porozumienia są ważne, bo m.in. od spłaty bieżących zobowiązań zależy wypełnienie warunków ugody restrukturyzacyjnej zawartej jeszcze w 2004 r. między spółkami kolejowymi. Wtedy niedofinansowana i zadłużona firma PKP Przewozy Regionalne (należała wówczas do PKP, a nie do samorządów) porozumiała się z wierzycielami - innymi spółkami PKP - dzięki czemu umorzono jej 40 proc. zadłużenia - 760 mln zł. Warunkiem były stopniowa spłata pozostałych długów i regulowanie bieżących zobowiązań.
W niedzielę minął termin wypełnienia warunków ugody. Gdyby do tego nie doszło, teoretycznie PR musiałyby zwrócić owe 760 mln zł z odsetkami - razem ok. 1,5 mld zł!
Co dalej? Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury, informuje, że wczoraj minister podpisał postanowienie o wszczęciu postępowania w sprawie wykonania ugody restrukturyzacyjnej. Teraz do wszystkich wierzycieli Przewozów trafią pisma proszące o udzielenie informacji, czy ugoda została wypełniona. - Dopiero po zakończeniu tego postępowania minister infrastruktury podejmie decyzję w sprawie ugody - mówi Karpiński.
Zostań fanem serwisu Wyborcza.biz na Facebooku