Biznes Ludzie Pieniądze

Prezydent w obronie SKOK-ów

Maciej Samcik
01.12.2009 , aktualizacja: 01.12.2009 21:07
A A A Drukuj
Nie wiadomo, kiedy SKOK-i znajdą się pod skrzydłami Komisji Nadzoru Finansowego i uniezależnią się od swojej centrali. Prezydent skierował wczoraj ustawę o SKOK-ach do Trybunału Konstytucyjnego
Trybunał Konstytucyjny
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Trybunał Konstytucyjny




Prezydent kilkakrotnie sygnalizował, że nie interesują go głębokie zmiany w systemie SKOK, zaproponowane przez rząd. W przeszłości Lech Kaczyński współpracował z obecnymi władzami centrali SKOK, był m.in. szefem fundacji, która jest częścią systemu spółdzielczych kas.

Zanim Trybunał podejmie decyzję, czy ustawa jest zgodna z konstytucją, minie co najmniej pół roku. Gdyby prezydent zawetował ustawę, parlament najpewniej odrzuciłby jego weto. Zmiany w SKOK-ach popierają bowiem wszystkie duże kluby parlamentarne poza PiS.

Jakie reformy wstrzymał prezydent? Ustawa przewiduje, że SKOK-i, które są największą organizacją parabankową w Polsce i obsługują dwa miliony ludzi, będą nadzorowane tak jak banki - przez Komisję Nadzoru Finansowego. Posłowie chcą przywrócić w SKOK-ach prawdziwą samorządność i zerwać pępowinę, która łączy SKOK-i z ich centralą - Kasą Krajową.

O tym, jak ta pępowina jest szkodliwa, "Gazeta" pisze od kilku lat. Kasa Krajowa przymusowo zrzesza SKOK-i, a jej prezes, pomorski biznesmen Grzegorz Bierecki, łączy funkcje szefa, głównego właściciela (kierowana przez niego fundacja kontroluje 75,01 proc. udziałów Kasy Krajowej) oraz nadzorcy całego systemu. Niektórzy byli i obecni członkowie władz lokalnych SKOK-ów uważają, że to łamie wszelkie standardy przejrzystego zarządzania. Poza tym SKOK-i pod rządami Biereckiego zatraciły swój pierwotny charakter. Zamiast samopomocowych, lokalnych organizacji, przekształcają się w ogólnopolskie sieci działające tak samo jak banki.

System rządzony przez Biereckiego, byłego działacza "Solidarności", pozostaje poza państwową kontrolą, choć Polacy zdeponowali w skarbcach SKOK-ów prawie 10 mld zł swoich oszczędności. "Gazeta" opisywała, jak spółki związane z Biereckim i jego współpracownikami wynajmowały SKOK-om lokale, jak zmonopolizowały system szkoleń i egzaminów, bez których nikt nie może zarządzać najmniejszym nawet SKOK-iem.

Kasa Krajowa w ostatnich dniach przeprowadziła zmasowaną kampanię lobbingową w obronie dotychczasowego układu sił. Przeciwko nowej ustawie protestowała "Solidarność", Krajowa Rada Spółdzielcza i Cooperatives Europe - związek zrzeszający spółdzielców na Starym Kontynencie.

Kasa Krajowa zarzuca ustawie, że łamie konstytucję, bo po jej wprowadzeniu SKOK-i będą miały gorsze warunki do rozwoju, niż banki. Nie będą mogły oferować tak szerokiej palety usług ani korzystać z bankowych przepisów umożliwiających zaliczanie w koszty rezerw tworzonych na złe kredyty. Według "Krajówki" ustawa daje też zbyt krótki czas na zmiany własnościowe w systemie (m.in. odsprzedanie udziałów w Kasie Krajowej przez inne podmioty, niż SKOK-i, np. przez fundację, którą rządzi Bierecki).

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów