Łotysze masowo wyszli na ulice Rygi, by zaprotestować przeciw podwyżkom podatków i drastycznym cięciom budżetowym. W poniedziałek demonstrowali kierowcy i motocykliści, sprzeciwiając się wyższym opłatom drogowym. We wtorek tuż przed głosowaniem w sprawie budżetu przed łotewskim parlamentem protestowało około 5 tys. studentów i związkowców. - Chcę się sprzeciwić cięciom na edukację i ogólnej sytuacji w naszym kraju - mówił AFP 22-letni student Ansis. - Bez edukacji ten kraj nie ma przyszłości - dodał. Mimo protestów wieczorem we wtorek parlament przyjął budżet. Łotewska gospodarka jest w recesji, w tym roku skurczy się o około 18 proc. Mimo drastycznych cięć budżetu według Komisji Europejskiej w tym roku deficyt sięgnie 9 proc. PKB, w przyszłym może wzrosnąć do 12,3 proc. PKB.