W okolicach Cieszyna powstanie łącznik między polskimi i czeskimi gazociągami, zwiększając bezpieczeństwo energetyczne Polski - ogłosiło na początku września Centrum Informacyjne Rządu. To wspólna inwestycja państwowej firmy Gaz-System, zarządzającej siecią polskich gazociągów i właściciela czeskich gazociągów, spółki niemieckiego koncernu RWE. Na inwestycję zarezerwowano 14 mln euro z antykryzysowych funduszy UE.
"Już od 1 stycznia 2011 r. połączenie to umożliwi przesył 500 mln m sześc. gazu rocznie z Czech do Polski" - zapowiadało CIR. To miało zmniejszyć naszą zależność od Gazpromu, który chce przejąć 80 proc. dostaw gazu do Polski.
Nic z tego. Bo choć Gaz-System ułoży 20 km polskiej części łącznika do stycznia 2011 r., to 10 km rury po czeskiej stronie RWE Transgas Net chce ukończyć dopiero w październiku 2011 r. Taką informację spółka RWE przedstawiła w ogłoszeniu o zbieraniu ofert od firm zainteresowanych przesyłem gazu łącznikiem. Opublikowano je tydzień po komunikacie CIR.
W Polsce Gaz-System podpisał już umowy z PGNiG oraz firmami Haden i KRI, które chcą importować gaz przez połączenie z Czech. Za naszą południową granicą sprawy biegną wolniej.
We wrześniu RWE Transgas Net deklarowało, że do 20 listopada podpisze kontrakty z firmami na przesył gazu do Polski. Ale rzecznik PGNiG Joanna Zakrzewska poinformowała nas, że koncern "obecnie nie przewiduje podpisania wiążącej umowy z RWE Transgas Net" i nie wie, kiedy zostanie uruchomiona czeska część łącznika.
Poślizgów jest więcej. We wrześniu Gaz-System zapowiadał, że 10 listopada podpisze umowę ze spółką RWE o realizacji inwestycji. Teraz biuro prasowe Gaz-System twierdzi, że umowa jest "w trakcie podpisywania". Gaz-System potwierdził, że zakończenie czeskiej części łącznika jest planowane na październik 2011 r., czyli dziesięć miesięcy po ukończeniu inwestycji w Polsce.
Ten termin pokrywa się z terminem uruchomienia gazociągu Nord Stream, który przez Bałtyk ma dostarczać rosyjski gaz do Niemiec. Większość gazu dostarczanego przez Nord Stream z Rosji będzie transportowana przez
Niemcy wzdłuż polskiej granicy do Czech rurą OPAL, a dalej przez
Czechy rurą Gazela - szykowaną przez RWE Transgas Net. Tę czeską odnogę Nord Stream spółka RWE zamierza wybudować do 2011 r., czyli w szybszym tempie niż dziesięć razy krótszy łącznik do Polski.
Spółka RWE przez dwa dni nie odpowiedziała "Gazecie" na pytania dotyczące łącznika. - Nie ma teraz pracowników kompetentnych w tej sprawie - wyjaśniła nam Jitka Šindelá ová z biura prasowego. Także CIR nie skomentował, dlaczego zapowiedział termin uruchomienia łącznika niezgodny z planami RWE.
Po 2015 r. rurą z Czech może płynąć do nas już 3 mld m sześc. gazu, być może ograniczając rynek zbytu na surowiec z gazoportu planowanego w Świnoujściu.
W czeskich rurach płynie głównie gaz z Rosji. Rosyjski gaz może do Polski docierać także z Kaliningradu.
Wczoraj polska firma CP Energia ogłosiła, że jej rosyjska spółka Kriogaz podpisała umowę o budowie w Kaliningradzie zakładu skraplania gazu dla należącej do Gazpromu firmy GasOil. Inwestycja o wartości 15,2 mln zł ma ruszyć do połowy przyszłego roku.
- Mamy nadzieję, że część gazu z nowych zakładów uda się wygospodarować dla obsługi naszych klientów na Mazurach - powiedział "Gazecie" prezes CP Energia Marcin Buczkowski.