Szybki debiut PZU na
warszawskiej giełdzie to obok wypłaty kolosalnej dywidendy (12,75 mld zł) jeden z głównych elementów ugody skarbu państwa z Eureko.
W środę walne zgromadzenie akcjonariuszy PZU przyjęło uchwałę, która upoważnia zarząd do przeprowadzenia tej operacji. Formalnie firma ma na to czas do końca 2012 r., ale debiut nastąpi znacznie szybciej. - Mamy czas do 2 lipca 2010 r., by złożyć do Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Jednak Ministerstwo Skarbu Państwa mówi o pierwszym półroczu - mówi prezes PZU Andrzej Klesyk.
Zgodnie z przepisami polskimi i amerykańskimi debiut spółki musi nastąpić najpóźniej 135 dni od zamknięcia ksiąg za dany rok (lub kwartał), akcje PZU mogą się więc pojawić na giełdzie nawet w maju. - Debiut do 14 maja jest możliwy - twierdzi Klesyk.
PZU w najbliższych dniach wybierze m.in. kancelarię prawną, która pomoże mu napisać prospekt. Już rozpoczął się też audyt ksiąg PZU. - Ale komplikacje mogą wystąpić po stronie naszych akcjonariuszy - spółki celowej Kappa i Eureko. Bo to one formalnie będą sprzedawać akcje - zastrzega prezes PZU.
Zakończenie sporu właścicieli (skarbu i Eureko) nie jest jedynym powodem do zadowolenia, jaki firma będzie miała w 2009 r. Powód drugi to spodziewane rekordowe zyski. - 4 mld zysku to byłaby może zbyt ambitna prognoza, ale z bardzo dużym prawdopodobieństwem trafimy między 3,6 a 3,9 mld zł - mówi Klesyk.
W przyszłym roku nie będzie już tak różowo. Po pierwsze, wypłata blisko 13 mld zł dywidendy oznacza, że skurczą się wpływy z obligacji, w których PZU lokowało pieniądze. Zyski spadną też z innych powodów. Jak tłumaczy prezes Klesyk, "widać oznaki kryzysu". Spadają składki, bo np. zmniejsza się liczba nowych aut, które ubezpieczamy. I zmniejsza się wartość samochodów, a co za tym idzie - wysokość płaconych za nie składek. - Widać też wzrost liczby zgłaszanych szkód, zwiększa się też przestępczość ubezpieczeniowa - wylicza.
PZU zapewnia, że mimo wypłaty rekordowej dywidendy finansowe podstawy spółki wciąż są solidne. Na koniec roku kapitały całej grupy mają wynieść 10-10,5 mld zł, czyli trzy razy więcej, niż wymaga KNF. Już po wypłacie dywidendy
agencja ratingowa S&P potwierdziła ocenę PZU na poziomie A plus (to najwyższa ocena, jaką może uzyskać polska spółka).