Okazuje się, że wśród nich najbardziej wystawiony na strzał jest
Royal Bank of Scotland, po nim HSBC, Standard Charter i Lloyds.
Według "FT" Royal Bank of Scotland zainwestował w dług Dubai World od 1 do 2 mld dol., a pozostali po blisko 1 mld dol. Część papierów dłużnych wyemitowały jednak dubajskie przedsiębiorstwa, które wciąż mają się dobrze, takie jak DP World i Jebel Ali Free Zone.
Wśród innych światowych kredytodawców Dubai World są
BNP Paribas, Société Générale i Calyon. Z 40 mld dol. łącznego długu dubajskiego holdingu restrukturyzacji poddane będzie 26 mld dol.-
informuje "FT" Jeszcze 8 września 2009 roku szejk Mohammed bin Rashid al-Maktoum poinformował prasę, że zadłużenie Dubaju "nie martwi" go i w wyniku tego międzynarodowi inwestorzy masowo kupowali obligacje feralnego dewelopera Nakheel. Wypowiedź szejka podniosła pogarszający się nastrój inwestorów i podbudowała ich zaufanie. Dziś nie mogą darować szejkowi tej zmyłki.