Biznes Ludzie Pieniądze

Miliardy funtów na premie dla bankierów z londyńskiego City

mag, PAP
03.12.2009 , aktualizacja: 03.12.2009 13:02
A A A Drukuj
Aż 5 mld funtów pochłoną w tym roku premie dla bankierów pracujących w londyńskim centrum finansowym City. Na takie pieniądze może w tym roku liczyć ok. 5 tys. osób. Średnia wysokość jednej premii może wynieść nawet 1 mln funtów - donosi w czwartek Press Association, powołując się na lorda Mynersa, ministra stanu ds. City w brytyjskim rządzie.
Bankierzy stawiają sprawę na ostrzu noża - albo dostaną premie, albo odejdą. Taka sytuacja ma miejsce w Royal Bank of Scotland.

Myners ujawnił telewizji Sky, iż zarząd banku RBS (Royal Bank of Scotland) rekapitalizowanego przez podatników na łączną sumę ok. 45 mld funtów i ubezpieczonego przez rząd od toksycznych aktywów zagroził zbiorowym podaniem się do dymisji i przejściem do pracy do konkurencji, jeśli rząd zawetuje premie zaaprobowane przez dyrekcję.

Tymczasem RBS i inne banki, które dostały pomoc od rządu, zobowiązały się, że w tym roku pożyczą małym i średnim firmom 27 mld funtów. Rząd Wielkiej Brytanii ma poważne obawy, że ten cel nie zostanie jednak osiągnięty. Wyżsi rangą bankierzy jak np. Stephen Hester - obecny szef RBS - mają w umowach o pracę klauzulę dopuszczającą wypłacenie premii z opóźnieniem i częściowe jej odebranie, jeśli nie osiągną wyznaczonych im celów.

Anonimowe źródła prawnicze donoszą, iż premie bankierów są ważnym elementem konkurencyjności banków, a ich szefowie w razie uniemożliwienia im ich wypłaty przez rząd będą musieli podać się do dymisji. Będzie to bowiem oznaczało, iż są zdolni wykonywać pełne obowiązki powiernicze tylko wobec jednego z udziałowców (rządu), a nie wszystkich.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy