Większościowym udziałowcem tej czwartej co do wielkości spółki medialnej jest konglomerat General Electric. Pakiet mniejszościowy (20 proc.) należy do francuskiego koncernu Vivendi.
Jak już pisaliśmy, kilka dni temu Francuzi uzgodnili z Amerykanami warunki sprzedaży swojego pakietu. GE ma odkupić go za 5,8 mld dol. Jednak sam GE - znany z produkcji m.in. sprzętu medycznego oraz silników lotniczych - postanowił wycofać się z mediów.
Sprzedaż 51 proc. akcji
NBC Universal operatorowi telewizji kablowej jest początkiem tego procesu.
Comcast zapłaci za kontrolę nad grupą telewizyjną 6,5 mld dol. w gotówce. Ponadto wniesie do niej własne kanały telewizyjne oraz "niektóre inne aktywa" wycenione na 7,25 mld dol. Całą spółkę, do której należą m.in.
telewizja NBC, grupa kanałów tematycznych oraz wytwórnia filmowa Universal Studios, wyceniono na 30 mld dol.
Z Francuzami Amerykanie rozliczą się po zamknięciu transakcji z Comcastem. Jeśli nie uda się jej przeprowadzić do września przyszłego roku, GE będzie musiał odkupić od Vivendi 7,66 proc. akcji NBC Universal za 2 mld dol. Pozostałe 12,34 proc. zostałyby sprzedane GE po zakończeniu transakcji z Comcastem za 3,8 mld dol. Gdyby operatorowi kablowemu nie udało się przejąć grupy telewizyjnej, Vivendi mógłby sprzedać pozostałe udziały na giełdzie.
Warunki te są o tyle istotne, że zgodę na przejęcie NBC Universal przez Comcast mają wyrazić Federalna Komisja Łączności, Federalna Komisja Handlu oraz Departament Sprawiedliwości. Henry Waxman, szef komisji energii i handlu w Izbie Reprezentantów, oświadczył, że przejęcie "może zmienić kształt rynku mediów". Jego zdaniem transakcja rodzi pytania dotyczące konkurencji, różnorodności oraz przyszłości produkcji programów telewizyjnych i ich rozprowadzania. Federalna Komisja Łączności zapowiedziała, że szczegółowo zbada przejęcie.