Sąd w Tokio zdecydował, że japońska giełda musi zapłacić 121,44 mln dol. notowanej tam spółce Mizuho Securities jako odszkodowanie za straty, które Mizuho poniosła w wyniku błędu komputerowego systemu giełdy.
Mizuho Securities, firma ubezpieczeniowa będąca częścią drugiego największego banku w Japonii Mizuho Financial Group, złożyła pozew przeciwko giełdzie w Tokio w 2006 roku i domagała się w nim 470 mln dol. odszkodowania. Na tyle władze spółki wyceniły straty, jakie poniosła ona w grudniu 2005 roku z powodu komputerowego błędu systemu.
Giełda w Tokio przyznała, że błąd systemu spowodował fatalną w skutkach transakcję, w efekcie której 8 grudnia 2005 roku akcjonariusz Mizuho sprzedał firmie J-Com 610 tys. akcji spółki za 1 jena, podczas gdy docelowo planowano sprzedaż jednej akcji za 610 tys. jenów.
Mizuho tłumaczyła, że zgłosiła anulowanie transakcji, ale błąd systemu sprawił, że nie zostało ono przyjęte. W następstwie afery zrezygnował szef japońskiej giełdy, biorąc pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Mizuho Financial Group twierdzi, że w wyniku tej feralnej transakcji zysk netto grupy skurczył się w skali roku o 6,8 proc.
To pierwsza w historii sprawa sądowa między japońską giełdą a notowaną na niej spółką. Giełda w Tokio odmówiła komentarza w sprawie wyroku i zapowiedziała zwołanie konferencji prasowej.