Takich danych nie spodziewali się najwięksi optymiści. Departament Pracy
USA podał, że w listopadzie pracodawcy obcięli najmniej etatów od początku kryzysu. W efekcie stopa
bezrobocia, która w poprzednim miesiącu osiągnęła najwyższy poziom od ćwierćwiecza - 10,2 proc. - obniżyła się do poziomu 10 proc.
Na giełdach inwestorzy zareagowali intensywnymi zakupami akcji, bo
bezrobocie uznawane jest za najpoważniejszy problem wychodzącej z recesji Ameryki. O godz. 14.30, gdy podano informację z USA, wykresy wszystkich indeksów wystrzeliły pionowo do góry. Z grubsza zyskały po 1-1,5 proc.
Gospodarka amerykańska w III kw. urosła o 2,8 proc., głównie dzięki konsumentom, których wydatki w dwóch trzecich decydują o wielkości
PKB. Ekonomiści obawiali się, że wzrost w kolejnych kwartałach może zostać zahamowany właśnie przez szybko rosnące bezrobocie, bo tracący pracę konsumenci będą coraz mniej kupować. Dlatego reakcja na piątkowe dane Departamentu Pracy USA są tak entuzjastyczne.
Zwyżka PKB w III kwartale kończy najdłuższą recesję w USA od czasów Wielkiego Kryzysu w latach 30. zeszłego wieku. Aby ogłosić definitywny koniec recesji, PKB musi urosnąć dwa kwartały z rzędu, ale za pewnik przyjmowane jest, że w IV kw. PKB również pójdzie w górę. Największa gospodarka świata zaczęła się kurczyć w grudniu 2007 r., gdy załamał się rynek
nieruchomości po pęknięciu bańki spekulacyjnej.