Polska jest największym w Europie eksporterem okien
Marek Wielgo
2009-12-04, ostatnia aktualizacja 2009-12-04 20:38
Polska jest już największym w Europie eksporterem okien oraz drzwi drewnianych i plastikowych. Jednak by branża mogła przetrwać kryzys bez strat, musimy ich sprzedawać za granicę jeszcze więcej
ZOBACZ TAKŻE
- Polska: Nasz kraj ma szansę zostać liderem produkcji AGD w Europie (23-12-09, 07:40)
- Dane NBP: polski eksport słabszy od oczekiwań (11-12-09, 20:33)
- Ceny mieszkań przestały spadać. Kiedy zaczną drożeć? (27-11-09, 15:21)
- Działek pod budowy w bród (26-11-09, 08:47)
- Pierwsza aukcja mieszkań. Dużo chętnych, mało zakupów (23-11-09, 02:01)
- Milionowa kara dla J.W. Construction za stosowanie zakazanych klauzul (20-11-09, 20:26)
W tej branży staliśmy się europejskim potentatem. Więcej stolarki eksportują jedynie Niemcy, ale głównie dlatego, że specjalizują się w bramach i drzwiach metalowych. Jeśli chodzi o wyroby z drewna i PCW, Polska jest bezsprzecznym liderem.
Za granicę trafia już co czwarte wyprodukowane w Polsce okno (przeszło 3 mln sztuk) i co piąte drzwi (ok. 1,6 mln sztuk). I są szanse na poprawienie tego wyniku. W przeciwieństwie do Polski w kilku innych krajach UE rządy nie skąpią pieniędzy na programy mające ożywić gospodarkę. Jak twierdzi Robert Klos z branżowego Związku Polskie Okna i Drzwi, np. rząd niemiecki chce wydać nawet 50 mld euro na wsparcie inwestycji termomodernizacyjnych. Duża część tych pieniędzy trafi właśnie do polskiej branży okienno-drzwiowej zaopatrującej zachodnioeuropejskich deweloperów.
Polscy producenci stolarki okiennej i drzwi nie mają zresztą innego wyjścia, muszą uciekać w eksport. Bo już za chwilę może się okazać, że popyt na rynku krajowym słabnie.
Do tej pory nie było powodów do narzekań, bo wciąż trwają budowy rozpoczęte w okresie boomu na rynku mieszkaniowym. Jednak w tym roku polskie firmy deweloperskie zamroziły wiele inwestycji. Związek Polskie Okna i Drzwi obawia się, że już w 2010 r. zapotrzebowanie na okna i drzwi spadnie dramatycznie. Tym bardziej że kryzys zniechęcił Polaków do wymiany okien w ramach remontów.
Klos nie ma złudzeń, że polski rząd wesprze branżę. Przykładowo Fundusz Termomodernizacji i Remontów (z którego wspierane są inwestycje polegające m.in. na ocieplaniu domów) najprawdopodobniej nie dostanie w przyszłym roku z budżetu ani złotówki.
- I dlatego dla wielu firm, szczególnie tych mniejszych, szansą na przetrwanie może być tylko eksport - mówi Klos.
Jeśli plan dalszego rozwoju eksportu nie wypali, producentów okien i drzwi mogą niestety czekać masowe zwolnienia. Zmniejszenie produkcji o miliard złotych (obecnie wynosi ona ok. 12 mld zł) oznaczałoby likwidację ok. 3 tys. miejsc pracy. Związek Polskie Okna i Drzwi szacuje, że w całej branży (nie tylko w zakładach produkujących okna i drzwi, ale także np. okucia i szyby oraz w firmach handlowych i usługowych) może być zatrudnionych nawet 100 tys. osób.
Za granicę trafia już co czwarte wyprodukowane w Polsce okno (przeszło 3 mln sztuk) i co piąte drzwi (ok. 1,6 mln sztuk). I są szanse na poprawienie tego wyniku. W przeciwieństwie do Polski w kilku innych krajach UE rządy nie skąpią pieniędzy na programy mające ożywić gospodarkę. Jak twierdzi Robert Klos z branżowego Związku Polskie Okna i Drzwi, np. rząd niemiecki chce wydać nawet 50 mld euro na wsparcie inwestycji termomodernizacyjnych. Duża część tych pieniędzy trafi właśnie do polskiej branży okienno-drzwiowej zaopatrującej zachodnioeuropejskich deweloperów.
Polscy producenci stolarki okiennej i drzwi nie mają zresztą innego wyjścia, muszą uciekać w eksport. Bo już za chwilę może się okazać, że popyt na rynku krajowym słabnie.
Do tej pory nie było powodów do narzekań, bo wciąż trwają budowy rozpoczęte w okresie boomu na rynku mieszkaniowym. Jednak w tym roku polskie firmy deweloperskie zamroziły wiele inwestycji. Związek Polskie Okna i Drzwi obawia się, że już w 2010 r. zapotrzebowanie na okna i drzwi spadnie dramatycznie. Tym bardziej że kryzys zniechęcił Polaków do wymiany okien w ramach remontów.
Klos nie ma złudzeń, że polski rząd wesprze branżę. Przykładowo Fundusz Termomodernizacji i Remontów (z którego wspierane są inwestycje polegające m.in. na ocieplaniu domów) najprawdopodobniej nie dostanie w przyszłym roku z budżetu ani złotówki.
- I dlatego dla wielu firm, szczególnie tych mniejszych, szansą na przetrwanie może być tylko eksport - mówi Klos.
Jeśli plan dalszego rozwoju eksportu nie wypali, producentów okien i drzwi mogą niestety czekać masowe zwolnienia. Zmniejszenie produkcji o miliard złotych (obecnie wynosi ona ok. 12 mld zł) oznaczałoby likwidację ok. 3 tys. miejsc pracy. Związek Polskie Okna i Drzwi szacuje, że w całej branży (nie tylko w zakładach produkujących okna i drzwi, ale także np. okucia i szyby oraz w firmach handlowych i usługowych) może być zatrudnionych nawet 100 tys. osób.
Już dziś PRACA dla Ciebie -
Internetowe Targi Pracy
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.3
20 głosów
Przeczytaj 48 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
BIZNES LUDZIE PIENIĄDZE

Jeśli buty to za 50 zł. Polacy kupują tanio, ale się nie przyznają
WYWIAD Z CEGIELSKIM

W Azji biznes robi się od kuchni. Od frontu wchodzą giganty
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach

Jak nasze oszczędności powinny na siebie zarabiać
Rynki
Indeksy
- WIG20*WIG20-0.38%
- WIG20*mWIG40+0.61%
- WIG20*sWIG80+0.25%
- WIG20*WIG+0.03%






