Biznes Ludzie Pieniądze

Regulatorzy przyjrzą się przejęciu NBC Universal przez Comcast

Vadim Makarenko
04.12.2009 , aktualizacja: 04.12.2009 20:41
A A A Drukuj
Zakup NBC Universal pozwoli Comcastowi wejść do czołówki globalnego biznesu medialnego, o ile pozwoli na to amerykański rząd. Zdaniem komentatorów będzie to pierwszy test dla administracji Obamy na obszarze regulacji rynku medialno-telekomunikacyjnego.
- Chcesz to zrobić? - zapytał Jeffrey Immelt, szef konglomeratu General Electric wartego na nowojorskiej giełdzie ponad 171 mld dol. To GE jest właścicielem 80 proc. udziałów w NBC Universal.

- Tak - odpowiedział Steve Burke, dyrektor zarządzający operatora kablowego Comcast obsługującego 24 mln amerykańskich domów. 89-letni Ralph Roberts, założyciel firmy, dodał: - Wiele razy w życiu dobijałem targu. Każda transakcja ma swój czas. To jest dobry czas.

Tak Andrew Ross Sorkin, reporter dziennika "The New York Times", opisuje tajne spotkanie prezesów, które odbyło się w lipcu tego roku w mieszkaniu nieopodal pola golfowego w Sun Valley w Idaho.

Dla Comcastu to przepustka do wielkiego biznesu medialnego. Przez 46 lat spółka budowała swoją pozycję na rynku, ale pozostawała tylko siecią kablową, w dodatku nieznaną poza USA. Kablówka jest kimś w rodzaju dostawcy prądu - mamy go w swoim domu, korzystamy z jego usług na co dzień, ale nie przywiązujemy się do niego emocjonalnie. Co innego NBC Universal skupiający legendarną sieć NBC i wytwórnię filmową Universal Pictures. Jej hity, jak "House" czy "Herosi", są znane daleko poza Stanami Zjednoczonymi dzięki 70 kanałom tematycznym, które przynoszą spółce jedną czwartą przychodów. W 2011 r. ma to być 30 proc., czyli 5 mld dol. Dlatego Comcast zgodził się zapłacić 13,75 mld dol. za większościowy pakiet akcji telewizyjnej grupy.

Jednak ten mariaż rodzi masę pytań. Na jakich warunkach operator kablowy będzie rozprowadzał kanały tematyczne pozostałych nadawców? Czy będzie stosował uczciwe stawki? A jeśli nawet porozumie się ze wszystkimi dotychczasowymi partnerami, to czy nie będzie utrudniał wejścia na rynek nowym graczom? Czy powstały w wyniku fuzji gigant będzie uczciwie rywalizował z platformami cyfrowymi?

Te pytania zadają sobie członkowie Federalnej Komisji Łączności (FCC) regulującej rynek mediów w USA. Poza nią zgodę na fuzję będą musiały wyrazić Departament Sprawiedliwości i Federalna Komisja Handlu. Prezesi konkurencyjnych spółek szacują, że rząd będzie potrzebował na to co najmniej 12 miesięcy. Już dziś niektórzy nadawcy skarżą się, że Comcast nie włącza ich kanałów do swojej oferty. National Football League walczyła z operatorem w sprawie kanału NFL Network, ale na początku tego roku strony doszły do porozumienia.

- Nie pójdzie im ze mną łatwo - zapowiedział Michael Copps, członek FCC z ramienia Demokratów, na łamach dziennika "Financial Times".

Cytowani przez "The Wall Street Journal" analitycy spodziewają się, że regulatorzy rynku zbadają wpływ fuzji m.in. na ceny w telewizji kablowej, na lokalne rynki reklamowe, na porozumienia programowe zawierane przez stacje lokalne z dużymi sieciami telewizyjnymi, na dostęp do oferty programowej, na ochronę prywatności, a nawet na prawo pracy.

- Ta transakcja zostanie prześwietlona bardzo dokładnie - powiedział Benjamin Stretch, analityk w Macquarie Capital USA w wywiadzie dla Bloomberg TV. - To pierwszy większy test dla FCC i administracji Obamy, który pokaże, jak oni chcą kształtować rynek technologiczno-medialny i politykę dystrybucyjną w tym kraju.

Brian Roberts, prezes Comcastu, jest optymistą. - Naszym zdaniem ta transakcja jest do zatwierdzenia - powiedział "Financial Times".

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos