Polska Agencja Prasowa to nie TVP i polscy menedżerowie dobrze o tym wiedzą. Na stanowisko prezesa telewizji publicznej zgłosiło się 40 chętnych, a w konkursie na ten fotel w PAP wpłynęły... cztery wnioski. Jeden z kandydatów rozmyślił się trzy dni przed ogłoszeniem decyzji.
PAP nie ma prezesa od stycznia tego roku, kiedy do dymisji nagle podali się prezes i wiceprezes spółki - Piotr Skwieciński oraz Maciej Świrski. Obecnie w zarządzie zasiada jedynie Ada Kostrz-Kostecka. Rada nadzorcza kilkakrotnie próbowała wybrać nowy zarząd. Pierwszy, ogłoszony w lutym konkurs został unieważniony w kwietniu. Według naszych informacji do konkursu zgłosiło się zbyt mało chętnych, a większość z nich nie spełniała kryteriów wyznaczonych przez radę nadzorczą. Drugi konkurs rozpisano w sierpniu, tym razem chodzi o dokończenie obecnej kadencji i całą przyszłą. Nowy zarząd i prezes mieli być wybrani na początku października. Jednak nie są wybrani do dziś. - To zbieg nieszczęśliwych okoliczności - wyjaśnia Krzysztof Andracki, szef rady nadzorczej PAP. - W posiedzeniach rady nadzorczej różni członkowie nie mogli uczestniczyć z przyczyn zdrowotnych.
Andracki nie chce rozmawiać o konkursie. Nie ujawnia też, ile osób się do niego zgłosiło. - Nie chciałbym się wypowiadać przed konkursem, a tym bardziej podawać nazwiska kandydatów. Zwyczajowo ogłaszane jest tylko nazwisko zwycięzcy - ucina Andracki.
Według niego tym razem rada będzie chciała wybrać trzy osoby do zarządu, który może być jedno- lub trzyosobowy.
Problem polega na tym, że również tym razem trudno mówić o wysypie kandydatów. W czwartek z konkursu wycofał się 36-letni Jerzy Popławski. Ten absolwent Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości pracował m.in. jako analityk w Mazowieckim Towarzystwie Kapitałowym oraz w Zakładach Mięsnych "Duda". Obecnie zasiada w zarządach spółek Impexmetal oraz Aluminium Konin, gdzie odpowiada za finanse. Decyzję o wycofaniu swojej kandydatury uzasadnił "innymi planami zawodowymi".
Zatem w poniedziałek w szranki stanie trójka kandydatów: • od siedmiu lat związana z Agencją Ada Kostrz-Kostecka - doktor nauk ekonomicznych, w latach 1998-99 naczelna „Gazety Bankowej”, wcześniej pracowała w „Rzeczpospolitej” i „Panoramie”; • Jan Cipiur, który pracował w PAP w latach 1979-94, m.in. jako reporter i zastępca szefa zespołów ekonomicznych. Był też założycielem i prezesem redakcji serwisów ekonomicznych BOSS oraz dyrektorem w Euromoney. Od 2004 r. jest pracuje w biurze zarządu PKN Orlen; oraz • Roman Burzyński, szef biura techniki i administracji PAP. Wcześniej pracował m.in. w Oracle Polska oraz Ernst & Young.
Nowy prezes PAP będzie musiał przede wszystkim opracować
budżet na przyszły rok. Sytuacja Agencji nie jest łatwa. W zeszłym roku przyniosła ona zaledwie 1,7 mln zł zysku przy 71,6 mln zł przychodów. Większe tytuły zaczęły rezygnować z usług PAP w 2008 r. (wydawany przez Axel Springer "Fakt" oraz wszystkie gazety należące do grupy Polskapresse). Z kolei w tym trudnym dla mediów roku PAP straciła kolejnego klienta, tym razem w wyniku połączenia "Dziennika" z "Gazetą Prawną". Rząd obniżył tegoroczną i przyszłoroczną dotację dla Agencji z 4 do 2,5 mln zł.
Mimo to, jak twierdzi szef rady nadzorczej PAP, spółka zakończy ten rok na plusie.