Biznes Ludzie Pieniądze

Islandzka recesja trzyma mocno

lez, AFP
07.12.2009 , aktualizacja: 07.12.2009 16:15
A A A Drukuj
Licząca ledwie 320 tys. mieszkańców Islandia nie może wygrzebać się z kłopotów. Jej gospodarka w III kw. skurczyła się aż o 7,2 proc. w skali roku
Islandia jako jeden z pierwszych europejskich krajów na własnej skórze odczuła, co to znaczy kryzys finansowy. W październiku zeszłego roku gospodarka położonej na Atlantyku wyspy posypała się jak domek z kart. Kraj nie był w stanie udźwignąć swoich własnych przerośniętych instytucji finansowych, które masowo inwestowały za granicą. Największe islandzkie banki upadły i zostały przejęte przez państwo. Na lodzie zostały tysiące ich klientów, także zagranicznych, których skusiło wysokie oprocentowanie.

Od tego czasu minął ponad rok. W tym czasie Islandia otrzymała pomoc ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dogadała się m.in. z Wielką Brytanią i Holandią, których obywatele zostali poszkodowani w wyniku upadku islandzkich banków. Niektóre instytucje finansowe zostały ponownie sprywatyzowane. Co ciekawe, Islandia, nie chcąc już być osamotniona w walce z potencjalnymi kryzysami w przyszłości, złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej.

Ale kłopoty swojego kraju Islandczycy ciągle poznają na własnej skórze. W III kw. tamtejsza gospodarka skurczyła się o 5,7 proc. w stosunku do II kw. i o 7,2 proc. w skali roku. W ciągu ostatniego roku konsumpcja Islandczyków spadła o 13 proc., a inwestycje firm o prawie połowę! Sytuację ratował eksport, który w ostatnim roku wzrósł o ponad 8 proc., głównie dzięki mocnemu osłabieniu się islandzkiej korony.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów