Gospodarka amerykańska stoi w obliczu "straszliwych przeciwnych wiatrów, które prawdopodobnie sprawią, że tempo jej ekspansji będzie umiarkowane" , powiedział Ben Bernanke, szef Rezerwy Federalnej.
Komentując listopadowe dane z
rynku pracy, Bernanke stwierdził, że oczekuje spadku stopy
bezrobocia w przyszłym roku. Przyczyną złej sytuacji na rynku pracy - jak wyjaśnił - są m.in. trudności w uzyskaniu kredytu przez drobny biznes.
Dolar zareagował osłabieniem w relacji do europejskich walut na wystąpienie szefa Fed. W ślad za dolarem straty zaczęło odrabiać
złoto, wychodząc na plusy. Inwestorzy szukający w dzisiejszym wystąpieniu potwierdzenia oczekiwań szybszych podwyżek
stóp procentowych przez Fed takowego nie dostali. Jednocześnie nie zostali oni jednak brutalnie sprowadzeni do parteru. Dlatego też w kolejnych dniach należy się liczyć z osłabieniem dolara, co może przełożyć się nawet na powrót kursu euro/dol. w okolice 1,50 dolara. Większe wzrosty są jednak już wątpliwe.
Prezydent Barack Obama w przemówieniu na temat sytuacji gospodarczej
USA oraz planowanych działaniach administracji, podkreślił, że rząd skupi, by przybyło nowych miejsc pracy.