Biznes Ludzie Pieniądze

Badania: ponad połowa pensji na spłatę kredytów? Co siódmy Polak tak ma!

Maciej Samcik
07.12.2009 , aktualizacja: 08.12.2009 08:12
A A A Drukuj
Prawie dwie trzecie Polaków w wyniku kryzysu finansowego zmieniła swoje podejście do zaciągania kredytów. Najczęściej rezygnujemy z zaciągania kolejnych długów lub odkładamy tę decyzję na później - wynika z badań instytutu Pentor i sieci doradców Family Finance. Ale 15% Polaków przeznacza na spłatę długów ponad połowę swojego domowego budżetu!

Rys. Małgorzata Ślińska
Z ostatnich danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) - firmy zbierającej dane o naszych niezapłaconych w terminie rachunkach - wynika, że osoby prywatne i firmy zalegają ze spłatą aż 84,3 mld zł! W ciągu trzech miesięcy ta kwota urosła o kolejnych 5 mld zł. Ale i tak rośnie dwa razy wolniej niż w poprzednich kwartałach, kiedy nasze niezapłacone w terminie zobowiązania szły w górę o 8-9 mld

Za rosnącą górę długów odpowiadają głównie konsumenci. W trzecim kwartale 2009 r. zaległości zwykłych klientów indywidualnych w bankach urosły aż o 2,8 mld zł. I zapewne będą rosnąć nadal. Bo z badań, które przeprowadził w październiku i listopadzie instytut Pentor na zlecenie sieci doradców Family Finance, a do których dotarła Wyborcza.biz, wynika, że zbliża się najtrudniejszy okres dla naszych domowych budżetów.

A jak Citi Handlowy świąteczne prezenty rozdaje czytaj w blogu Macieja Samcika

Co prawda aż 53% ankietowanych Polaków na spłatę kredytów przeznacza mniej, niż jedną piątą dochodów domowego budżetu, ale 14% osób przyznaje, że na spłatę rat idzie więcej, niż połowa dochodów. Te osoby są na krawędzi kryzysu finansowego. Mniej więcej tyle samo osób (16%) przyznaje, że miewa opóźnienia w spłacaniu rat z powodu braku pieniędzy. Zaś 25% pytanych przyznaje, że spłata zobowiązań kredytowych jest dla nich dużym obciążeniem (co trzeci pytany uważa, że nie jest to dla niego problem).

Ankietowani przyznają, że teraz nadchodzi dla nich najtrudniejszy okres. Co trzeci (30%) przyznaje, że największe kłopoty ze zbilansowaniem domowego budżetu ma właśnie przed świętami Bożego Narodzenia. Kolejne 12% twierdzi, że najgorszy okres to "przednówek", czyli styczeń i luty po świętach. A tylko 9% Polaków największe problemy ze zbilansowaniem budżetu ma w okresie wakacji letnich, zaś 7% na początku roku szkolnego.

Czytaj też: prowizja za kredyt odnawialny, czyli tykająca bomba zegarowa

Prawie dwie trzecie Polaków (58%) deklaruje, że w wyniku kryzysu finansowego zmieniło się ich podejście do zaciągania kredytów. Spośród tej grupy osób niemal co trzecia zrezygnowała z zaciągania nowych kredytów, a co piąta - odłożyła tę decyzję na później. Co szósta osoba postanowiła szybciej spłacić choćby część zaciągniętych kredytów, by zmniejszyć obciążenia finansowe dla domowego budżetu.

Czytaj też: Tesco daje rabat na pasztet z kogutkiem, czyli co możesz mieć za wydane w sklepie 500 zł

Ireneusz Kasner, prezes sieci Family Finance uspokaja, że polscy kredytobiorcy nie mają jeszcze zbyt dużych problemów ze spłacaniem rat, ale zaraz dodaje, że w wielu gospodarstwach domowych skutki spowolnienia gospodarczego będą widoczne w przyszłym roku. - Na szczęście mamy szansę się do tego przygotować. Polacy już teraz ostrożniej podchodzą do zaciągania pożyczek i coraz więcej osób decyduje się konsolidację swoich kredytów, dzięki czemu mogą w przyszłości uniknąć kłopotów - dodaje Kasner.

- Koniec roku to tradycyjnie okres wzmożonych wydatków - zakupów ratalnych, kredytów świątecznych. W takich momentach rozsądek jest szczególnie ważny. Zazwyczaj najprostszy lub najszybszy kredyt nie jest najtańszy, dlatego warto przed podjęciem decyzji o nowym zobowiązaniu warto porównać oferty, poradzić się specjalisty i dokładnie przeczytać umowy. Od tego może zależeć sytuacja finansowa wielu rodzin w przyszłym roku - ostrzega prezes Family Finance.

Z innego opublikowanego kilka dni temu badania, przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie Kraowego Rejestru Długów wynika, że podejście Polaków do spłacania kredytów ostatnio zaczęło się zmieniać. Raty kredytów w wielu domowych budżetach nie są już w grupie najważniejszych pozycji do uregulowania. Tylko 61 proc. z nas deklaruje, że mając kłopoty finansowe, spłacałoby kredyt hipoteczny kosztem innych zobowiązań, zaś 59 proc. za swój priorytet w takim przypadku uważałoby kredyt gotówkowy lub ratalny.

Czytaj też o telewizyjnych loteriach: bezdennie głupie, manipulatorskie, oszukańcze

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów