Zaskoczenie ekspertów jest tym większe, że we wrześniu
produkcja przemysłowa - po korekcie - wzrosła o 3,1 proc. I to była jedyna dziś dobra wiadomość, bo według wyliczeń sprzed korekty wzrost ten był o 0,4 proc. niższy. O 2,1 proc. spadły także
zamówienia.
Słabsze dane związane są głównie ze stratami, jakie zanotowały sektory energetyczny i budowlany. W ujęciu rocznym produkcja zmalała o 12,4
proc., po uwzględnieniu dni roboczych, po spadku poprzednio o 12,6 proc. Oczekiwano spadku o 10,2 proc.
Mimo to w raporcie niemieckiego ministerstwa skarbu, który opublikował dane, możemy przeczytać, że w IV kwartale produkcja będzie dodatnia, choć nieco niższa, niż przewidywano.
- Już dane o zamówieniach w przemyśle rozczarowały, a te wskaźniki poruszają się synchronicznie - powiedziała Aline Schuiling, ekonomistka Fortis Bank Nederland w Amsterdamie. - Niemiecki sektor przemysłowy jest jednak w fazie mocnego ożywienia. Jeden (gorszy) miesiąc tego nie zmieni - dodaje.