Euronet ma w Polsce aż 2 tys.
bankomatów. Jak dowiaduje się "Gazeta", w 2010 r. firma zamierza poszerzyć tę sieć o kolejnych 500 urządzeń. To sporo, bo w ostatnich latach Euronet rocznie instalował 200-300 urządzeń. Przyspieszenie ma być odpowiedzią na ekspansję konkurencji. Niedawno Cash4You, druga największa niezależna sieć bankomatowa, poinformowało, że ma już w Polsce 600 bankomatów.
W Polsce banki i niezależne sieci mają w sumie ok. 14,5 tys. bankomatów. Mimo to ich liczba w relacji do liczby mieszkańców wciąż jest niższa od średniej w UE. U nas na milion osób przypada ok. 300 bankomatów, a w Unii - 700. Wśród banków największą siecią dysponuje PKO BP (ok. 2,6 tys. bankomatów). Polacy rocznie wkładają do bankomatów kartę 700-800 mln razy.
Operatorzy bankomatów od dawna myślą, jak zarabiać na tych urządzeniach inaczej niż tylko na obsłudze klientów obcych banków. W
bankomatach można już m.in. ładować telefony pre-paid i opłacać niektóre rachunki. Teraz Euronet myśli o zawojowaniu rynku przekazów pieniężnych przesyłanych przez emigrantów z zagranicy do Polski.
Do tej pory dominowały w tym wyspecjalizowane firmy, jak np. Western Union. Poza granicami kraju pracuje lub mieszka aż dwa miliony Polaków i - jak wynika z danych NBP - rocznie przekazują do kraju ponad 3 mld zł. Ponadto sporo gotówki przepływa do kraju w kopertach lub w kieszeniach kierowców autobusów, którzy pośredniczą przy przekazywaniu pieniędzy.
Euronet chce uszczknąć część tej sumy. Firma uruchomiła możliwość przekazywania pieniędzy z zagranicy - bez prowizji - pod warunkiem że odbiorca przekazu w Polsce wypłaci gotówkę nie w oddziale banku, ale samoobsługowo, w bankomacie Euronetu. Nie wiadomo, jak długo przekazy odbierane za pomocą
bankomatu będą darmowe, ale Rafał Szczechura z Euronetu zapewnia, że promocja potrwa co najmniej do końca roku.
Na razie za pomocą maszyn Euronetu można wypłacać gotówkę tylko nadaną z Wielkiej Brytanii, ale Szczechura obiecuje, że jeszcze przed końcem roku firma uruchomi usługę dla przekazów wychodzących w Irlandii, Niemczech i Szwecji. W planach jest objęcie usługą całej Europy. Szczechura liczy na to, że w ciągu roku za pomocą bankomatów Polacy odbiorą co najmniej 80 mln zł.
Jak wygląda transfer? Osoba, która chce nadać przekaz z Wielkiej Brytanii, musi się zgłosić do punktu firmy Ria MoneyTransfer. Kwota przekazu przeliczana jest z funtów na
złote po kursach Ria. Firma zarabia więc na spreadzie. Przekaz można odebrać w bankomacie już pięć minut po nadaniu.
Szczechura uważa, że za pomocą bankomatów Polacy będą odbierali 15-20 proc. wszystkich przekazów pieniężnych. Dzięki ominięciu banku w Polsce cena usługi - nawet po zniesieniu promocji - ma być konkurencyjna do tej, którą dyktują Western Union czy MoneyGram (prowizje zaczynają się od 5 funtów, ale przy większych kwotach sięgają 20-30 funtów).