Resort gospodarki nie podał żadnych szczegółów umowy. W lakonicznym komunikacie stwierdzono tylko, że po negocjacjach prowadzonych dwa tygodnie temu w
Warszawie do uzgodnienia pozostawały "tylko sformułowania prawne i techniczne, które zostały doprecyzowane podczas czwartkowych rozmów".
Rzecznik prasowy Ministerstwa Gospodarki Agnieszka Gapys powiedziała "Gazecie", że w następnym kroku uzgodniony tekst umowy zostanie parafowany. Kiedy i przez kogo - nie powiedziała.
Potem Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma przedstawić rządowi uchwałę w sprawie zatwierdzenia tekstu umowy międzynarodowej. Następnie umowę w imieniu rządu podpisze premier Donald Tusk.
Kiedy może do tego dojść - nie wiadomo.
Po podpisaniu umowy przez rządy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisze z Gazpromem nowe umowy o
imporcie rosyjskiego gazu do Polski oraz zmieni statut polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz, która jest właścicielem gazociągu tranzytowego do Niemiec.
Według zapowiedzi wicepremiera ministra gospodarki Waldemara Pawlaka od przyszłego roku PGNiG ma importować z Rosji do 10,3 mld m sześc. gazu rocznie, o 40 proc. więcej, niż dotąd planowano. Ponadto PGNiG wydłuży wieloletni kontrakt z Gazpromem o 15 lat, do 2037 r. Nie przewidywano zmiany formuły określającej cenę rosyjskiego gazu dla polskiej firmy.
Gazprom ma zwiększyć wpływ na zarządzanie EuRoPol Gazem - ale szczegółów w tej sprawie nie ujawniano. Ponadto polski rząd zgodził się na obniżenie opłat, jakie pobiera EuRoPol Gaz za tranzyt rosyjskiego gazu do Niemiec. Jak powiedział "Gazecie" wicepremier Pawlak, zysk netto EuRoPol Gazu wyniesie 21 mln zł rocznie, czyli prawie osiem razy mniej niż w 2005 r. - kiedy EuRoPol Gaz ostatni raz opublikował swoje wyniki. Bilanse za kolejne lata nie były zatwierdzone, bo Gazprom kwestionował wysokość opłat za tranzyt gazu.
PGNiG i Gazprom mają też podzielić się po połowie akcjami EuRoPol Gazu, usuwając z jego akcjonariatu firmę Gas-Trading, która ma 4 proc. udziałów właściciela gazociągu. Największym akcjonariuszem Gas-Trading jest teraz PGNiG i dzięki temu pośrednio polski koncern jest też największym udziałowcem EuRoPol Gazu.