Chodzi o regulamin, który wszedł w życie 1 lipca tego roku. Złamanie prawa telekomunikacyjnego odkrył Urząd Komunikacji Elektronicznej podczas kontroli. W sytuacji naruszenia "obowiązku informacyjnego" prawo przewiduje karę do 3 proc. przychodów ukaranej spółki.
W uzasadnieniu decyzji UKE podkreśla, że taką karę nałożył, ponieważ Polkomtel naruszył prawa konsumentów, które pozostają pod szczególnym nadzorem Urzędu. "Pomimo teoretycznie równoprawnej pozycji obu stron umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych pozycja konsumenta jest często faktycznie nierównoprawna - tak jak w przypadku zmiany regulaminu przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego" - czytamy w komunikacie UKE.
Polkomtel nie komentował w czwartek sprawy. Operator zmienił regulamin pod wpływem ustaleń z UOKiK, który uznał pod koniec kwietnia, że wszyscy operatorzy komórkowi stosują w dokumentach przedstawianych abonentom do podpisu niedozwolone klauzule. Zastrzeżenia urzędu antymonmopolowego budziły m.in. postanowienia, które pozwalają rozwiązać wszystkie umowy z abonentem, nawet jeśli zalega z płatnościami tylko za jedną usługę, np. internet. Zakwestionowano też m.in. pobieranie opłaty za zdjęcie simlocka i za to, że klient, który straci telefon, musi płacić za rozmowy wykonane przez inne osoby do momentu wydania przez operatora pisemnego potwierdzenia zgłoszenia kradzieży.
Erę, Playa i
Orange Urząd pozwał do sądu. Polkomtel - jako jedyny - postanowił wtedy iść na ugodę. Od początku informował też, że rozsyła abonentom nowe regulaminy.