Biznes Ludzie Pieniądze

BEREC zaprojektuje internet przyszłości

Przemysław Poznański
10.12.2009 , aktualizacja: 10.12.2009 20:59
A A A Drukuj
W przyszłym roku powstanie BEREC - urząd skupiający regulatorów rynku telekomunikacyjnego Unii Europejskiej. Dla zwykłego obywatela to szansa na szybsze wdrożenie nowoczesnych usług i likwidację wykluczenia cyfrowego - przekonuje szef Europejskiej Grupy Regulatorów.


Przemysław Poznański: Przyjęty w listopadzie przez Parlament Europejski pakiet telekomunikacyjny kojarzy się przede wszystkim z kontrowersjami wokół odcinania piratów od internetu.

Mathias Kurth*: Niesłusznie. Te zapisy nie były częścią oryginalnego projektu pakietu telekomunikacyjnego. To poprawka, którą wniósł Parlament Europejski, a cały pakiet to coś więcej.

Który element pakietu jest dla pana najważniejszy?

- Dla mnie najważniejszą częścią pakietu jest stworzenie zupełnie nowej struktury regulacyjnej w Europie. Parlament Europejski przyznał, że ścisła współpraca regulatorów z poszczególnych krajów unijnych jest bardzo ważna. Dlatego powołano do życia ciało o nazwie BEREC (Body of European Regulators for Electronic Communications) złożone z europejskich regulatorów telekomunikacyjnych. Zostanie on utworzony w przyszłym roku. Jego decyzji w zakresie rynku telekomunikacyjnego nie będzie mogła wetować Komisja Europejska. BEREC będzie forum wymiany doświadczeń, informacji. To tu powstaną założenia regulacyjne dotyczące budowania w poszczególnych krajach tzw. sieci następnej generacji [NGN - Next Generation Network, czyli światłowodowej sieci szerokopasmowego internetu, służącej do przesyłania danych, głosu czy telewizji]. Z pewnością tego typu nowoczesne usługi będą lepiej zaplanowane i wdrożone, jeśli koncepcje zrodzą się na forum wszystkich regulatorów.

Co z istnienia BEREC-a będzie miał zwykły obywatel?

- Zyska z czasem lepsze połączenia w sieciach stacjonarnych i mobilnych. Przyspieszone zostanie podłączanie światłowodów do mieszkań, ludzie uzyskają dostęp do dużych przepustowości łączy. Na forum regulatorów zajmiemy się też rozdysponowaniem "dywidendy cyfrowej", czyli tymi pasmami częstotliwości, które zostaną uwolnione po przejściu telewizji z nadawania analogowego do cyfrowego. Uważamy, że powinny one zostać przeznaczone na świadczenie nowoczesnych usług teleinformatycznych.

Ważnym zapisem pakietu jest stwierdzenie, że żaden obywatel nie powinien być dyskryminowany i winien mieć dostęp do wszelkich usług. Mówię tu też o wykluczeniu cyfrowym. To problem wielu krajów, w tym Polski czy Niemiec, gdzie są spore obszary poza dużymi miastami, gdzie ludzie nie mają dostępu nie tylko do internetu szerokopasmowego, ale czasem w ogóle do jakiegokolwiek internetu. Będziemy pracować nad tym, by szerokopasmowy dostęp do internetu wpisać do katalogu tzw. usługi powszechnej.

Na ile BEREC zagrozi niezależności regulatorów krajowych, takich jak polski UKE?

- W niedużym stopniu. Ostateczna decyzja co do zastosowania konkretnych środków regulacyjnych pozostanie w rękach regulatorów krajowych. Mamy świadomość, że UE to 27 różnych krajów i rzadko mamy rozwiązanie, które pasuje do wszystkich tych rynków. Początkowo Komisja miała zakusy, by przypisać sobie prawo wetowania decyzji regulatorów, ale ten pomysł został odrzucony przez Parlament i Radę Europejską.



*Matthias Kurth - przewodniczący Europejskiej Grupy Regulatorów, prawnik, od lutego 2001 r. szef Bundesnetzagebntur - niemieckiego urzędu regulującego rynek telekomunikacji, poczty, kolei, gazu i prądu

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów