Biznes Ludzie Pieniądze

Prywatne autostrady w Polsce dostaną publiczną pomoc

Andrzej Kublik
10.12.2009 , aktualizacja: 11.12.2009 12:01
A A A Drukuj
Za 600 mln zł można zbudować 20 km drogi ekspresowej. Tyle państwo wkrótce dopłaci spółce GTC do eksploatowanej od dwóch lat autostrady z Gdańska do Grudziądza. Ale to dopiero początek pomocy publicznej dla prywatnych autostrad.
Autostrada A2
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Autostrada A2
Kilka dni temu Komisja Europejska ogłosiła, że zgodziła się na pomoc publiczną dla kontrolowanej przez Jana Kulczyka spółki Autostrada Wielkopolska (AWSA), która ma zbudować i eksploatować w systemie koncesyjnym ponad 100 km płatnej autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Wcześniej w tym roku KE zgodziła się także na pomoc publiczną dla spółki GTC, która ma koncesję na budowę i eksploatację autostrady A1 z Gdańska do Torunia (na razie od dwóch lat eksploatuje pierwszą część tej drogi, z Gdańska do Grudziądza). Pomoc będzie wypłacana po ukończeniu inwestycji planowanych na koniec 2011 r.

To brzmi zaskakująco. Kiedy w połowie lat 90. rząd SLD-PSL przyznawał prywatnym firmom koncesje na budowę i eksploatację płatnych autostrad, zapowiadano, że inwestorzy odciążą budżet, bo wyłożą własne pieniądze na budowę autostrad, aby zarabiać na opłatach za przejazdy tymi drogami. Potem jednak państwo pomogło inwestorom, dając gwarancje na kredyty zaciągane przez AWSA i GTC (w przypadku tej firmy te gwarancje mają w sumie wartość ponad 2 mld euro do połowy 2043 r.). Teraz okazuje się, że tym firmom trzeba jeszcze pomagać z pieniędzy podatników. I to w sytuacji, kiedy rząd z powodu kryzysu postanowił, że w ogóle nie będzie dawać z budżetu pieniędzy na budowę dróg. W przyszłym roku 29 mld zł na inwestycje drogowe ma zebrać rządowy Krajowy Fundusz Drogowy, głównie z długów oraz z opłaty paliwowej - czyli dopłat do każdego litra paliwa kupowanego przez kierowców.

Jaką pomoc z pieniędzy podatników mają dostać posiadacze koncesji na płatne autostrady? - Postaram się przygotować odpowiedzi tak szybko, jak to możliwe - obiecała nam na początku tygodnia rzeczniczka GTC Ewa Łydkowska. Do wczoraj się nie doczekaliśmy. Od odpowiedzi uchyliła się także rzeczniczka AWSA Zofia Kwiatkowska.

Milczy także Ministerstwo Infrastruktury. - Treść decyzji KE o przyznaniu pomocy publicznej na budowę i eksploatację autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka nie jest nam jeszcze znana - powiedział "Gazecie" rzecznik resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński. A pomoc dla GTC na autostradę A1 z Grudziądza do Torunia? Karpiński: - Jej wartość stanowi informacje poufne, które nie mą być publikowane. Również KE nie podaje tych wartości.

Coś jednak udało nam się ustalić. Bo GTC wybudowało już i od dwóch lat eksploatuje 90 km autostrady A1 z Gdańska do Torunia. I dostaje za to dopłaty. System jest taki - GTC zbudowało drogę, a rząd ustala wysokość opłat za przejazdy. Pieniądze z opłat dostaje KFD i rozlicza się z koncesjonariuszem. A jeśli opłat nie starczy na zapłatę kredytów zaciągniętych na inwestycję? Wtedy rządowy Fundusz dopłaca z pieniędzy ściąganych od kierowców w całym kraju - nawet tych, którzy nigdy nie jeżdżą autostradą pod Gdańskiem.

Z rozporządzeń rządu o wydatkach KFD można się dowiedzieć, że za 2007 i 2008 r. GTC miało dostać z Funduszu ok. 300 mln zł. Za kończący się rok GTC ma dostać z Funduszu do 334 mln zł, a w zeszłym roku zwiększano wypłaty ponad wcześniejszy plan - poinformowało nas biuro prasowe resortu infrastruktury. W sumie za nieco ponad dwa lata eksploatacji 90 km autostrady pod Gdańskiem prywatny koncesjonariusz dostanie ponad 600 mln zł. Niemal tyle, ile rządowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych wyda na budowę pod Białymstokiem 24,5 km drogi ekspresowej o standardzie zbliżonym do autostrady.

Koszty budowy autostrad przez prywatnych inwestorów nie wydają się niskie. Budowa betonowej autostrady przez AWSA ma kosztować 12,2 mln euro za 1 km. A trzy lata temu państwowa GDDKiA zamówiła - zbudowaną już - także betonową autostradę A4 ze Zgorzelca do Krzyżowej w cenie 6,1 mln euro za 1 km. Skąd taka różnica? - Nie posiadamy żadnej wiedzy na temat realizacji projektu autostrady A4 Zgorzelec - Krzyżowa - stwierdziła rzeczniczka AWSA, odsyłając nas do Strabaga. A Dariusz Słotwiński ze Strabaga odesłał nas w tej sprawie do AWSA.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów