- Do tej pory adresy z końcówką .rf zarezerwowało ponad tysiąc właścicieli znaków towarowych oraz ponad 200 urzędów i agend państwowych - mówi "Gazecie" Andriej Kolesnikow z rosyjskiego Centrum Koordynacji Domen Narodowych (CCTLD).
Rejestracja trwa od trzech tygodni, a zainteresowanie domenami podgrzewają media, informując co rusz o rezerwacji takich adresów, jak: seks.rf , znajomość.rf, luksus.rf czy car.rf.
Jak mówi Kolesnikow, nowymi domenami interesują się wszyscy - użytkownicy prywatni, firmy, urzędy, partie polityczne oraz organizacje pozarządowe. Zwykle przy rejestracji domen obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Ale nie tym razem. Do 25 marca priorytet na rezerwacją domeny pisanej cyrylicą mają właściciele marek handlowych oraz urzędy.
- To tzw. sunrise periods, okresy przejściowe, w których domenę internetową może zarejestrować tylko taki podmiot, który wykaże się posiadanym tak samo brzmiącym znakiem towarowym - tłumaczy Anna Kobylańska z departamentu prawa gospodarczego CMS Cameron McKenna.
Wolnoamerykanka zacznie się w kwietniu przyszłego roku - jak podaje agencja ITAR-TASS, wtedy możliwość zarejestrowania własnej domeny w cyrylicy będą miały również osoby fizyczne.
- Polscy przedsiębiorcy powinni zainteresować się zabezpieczeniem dla siebie domen internetowych zawierających ich znaki towarowe, zapisanych z użyciem znaków innych niż romańskie - mówi Kobylańska. - Jeśli właściciel nie zadba teraz o rejestrację domeny, w przyszłości praw do niej będzie musiał dochodzić przed sądem. Dotyczy to także nazw domen z literami polskimi (ś, ń, ć, ź, ż, ą, ę, ł), które już wkrótce będą dostępne do rejestracji - zauważa.
Ruch z rejestracją domen w sieci zaczął się w listopadzie. Miesiąc wcześniej, podczas konferencji w Seulu, zarządzająca domenami organizacja ICANN oficjalnie zdecydowała: po 40 latach dopuszczamy nowe języki do adresów witryn. Potrzeba była taka, że spośród 1,6 mld internautów ponad połowa nie używa alfabetu łacińskiego (głównie Chińczycy i Arabowie). Poza cyrylicą, ICANN umożliwił też rejestrację domen w alfabecie chińskim, koreańskim i arabskim.
W Rosji nie ma jednomyślności co do rozwoju strefy domen. - O wszystkim zdecydują internauci. Jeśli polubią adresy z cyrylicą, to ich liczba będzie szybko rosła. Sceptycy twierdzą jednak, że wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić do łacińskich liter - mówi Kolesnikow. W strefie z końcówką .ru, którą Rosjanie nazywają "Runetem", działa ponad 2,5 mln adresów. A mało popularnej końcówki .su (od Soviet Union) wciąż używa 80 tys. stron.
Eksperci od bezpieczeństwa wciąż obawiają się jednak, że włączenie nowych alfabetów do sieciowego nazewnictwa ułatwi
pracę cyberoszustom. Znaki z różnych alfabetów wyglądają podobnie (np. małe a w cyrylicy i w alfabecie łacińskim). Internauci mogą nie zauważyć, że np. w adresie Bank.pl literka a nie pochodzi z alfabetu łacińskiego - i przejdą na stronę spreparowaną przez oszustów w celu np. wyciągnięcia hasła i loginu do konta.
Komentarz: Warto już rejestrować domeny cyrlicą