Biznes Ludzie Pieniądze

Nie daj się złapać w sieci. Jak uchronić się przed cyberprzestępcami?

Sylwia Śmigiel
14.12.2009 , aktualizacja: 13.12.2009 21:05
A A A Drukuj
Płacisz przez internet? Masz konto internetowe konto bankowe? Przestępcy tylko czyhają na twój nieostrożny krok. Radzimy, na co uważać.
Internetowy oszust
fot. Alex Meyden
Internetowy oszust
W Polsce rośnie liczba przestępstw z użyciem skradzionych lub sfałszowanych kart płatniczych oraz prób włamań do naszych internetowych kont bankowych.

Żeby włamać się na twoje konto, przestępcy muszą zdobyć twoje poufne informacje osobiste: loginy, hasła i kody bankowe. Żeby je wyłudzić, podszywają się pod twoich znajomych, instytucje, którym ufasz. Taki rodzaj przestępstwa to phishing.

Jedną z ofiar internetowego hakera jest mieszkanka powiatu krośnieńskiego. Logowała się na stronę internetową swojego banku. Gdy nieoczekiwanie pojawiło się żądanie ponownego podania hasła, kobieta je wprowadziła. To wystarczyło oszustowi, który jej ukradł 13,5 tys. zł.

Jak się uchronić przed oszustami?

Nie loguj się na e-konto z komputerów ogólnodostępnych, np. w kafejce internetowej. Nie wiadomo, czy ktoś nie zainstalował na nich np. programów podglądających hasła.

Nie masz też pewności, że na komputerze jest zainstalowany program antywirusowy z aktualizacjami.

Nie należy dokonywać płatności i logować się do serwisów z podaniem swojego hasła w punktach bezpłatnego publicznego dostępu do internetu, tzw. hot-spotach.

Nie wchodź na stronę banku, korzystając z linków. Adres zawsze wpisuj ręcznie. I potem zawsze sprawdź, czy nie zrobiłeś żadnej literówki. Zdarza się, że jedna zmieniona literka sprawia, że trafiasz na stronę oszustów.

Logując się na stronę, przez którą dokonujesz płatności, sprawdź, czy ma bezpieczne połączenie szyfrowane oznaczone skrótem https (w odróżnieniu od nieszyfrowanego http). Jeśli tak, sprawdź, czy certyfikat bezpieczeństwa jest ważny, klikając na symbol zatrzaśniętej kłódki, który pokaże się podczas wyświetlania takiej strony w przeglądarce internetowej.

Pamiętaj: banki nigdy same z siebie nie proszą - a już na pewno nie przez e-mail - o podanie haseł lub potwierdzanie czegokolwiek poprzez podanie np. loginu. Jeśli dostaniesz e-mail z prośbą o potwierdzenie danych i kliknięcie na załączony link, to jest pewne, że ktoś chce wyłudzić od ciebie hasła. Zadzwoń do banku.

UWAGA! Pamiętaj, że oszuści starają się uśpić twoją czujność. Wysyłają e-maile, w których podają się za pracowników banków i proszą o potwierdzenie danych. Często dodają linki do strony internetowej, na której trzeba się zalogować. Żeby wymusić podanie danych, grożą zablokowaniem rachunku. Bywa, że tłumaczą nietypowego maila awarią systemu bankowego.

Z reguły ofiarami cyberprzestępstw padają osoby, które nie mają odpowiednio zabezpieczonych komputerów.

Używaj firewalla i oprogramowania antywirusowego.

Regularnie aktualizuj oprogramowanie zainstalowane na komputerze. To istotne, bo zdarza się, że cyberprzestępcy wykorzystują błędy w aplikacjach (np. w przeglądarkach internetowych, które pozwalają zamaskować adres strony WWW, itp.), i dzięki temu są w stanie przechwycić cenne dla nas dane.

Przestępcy chcą zarazić nasze komputery złośliwym oprogramowaniem. Nie mogą sami włożyć nam wirusa do komputera, więc czekają na nasz błąd:

Złośliwe oprogramowanie może trafić do naszego komputera przez włamanie bezpośrednio do komputera osobistego. Przestępcy wykorzystują do tego np. przejściówki podłączane przy instalacji klawiatury lub specjalnie przygotowane klawiatury. Wymaga to fizycznego podłączenia urządzenia, a następnie jego demontażu bez wiedzy użytkownika. Dlatego przechwytywanie takich danych odbywa się najczęściej w korporacjach, instytucjach, w których większa liczba pracowników ma dostęp do danego komputera.

Nie ściągaj aplikacji z podejrzanych stron (innych niż np. strony producentów lub znanych, branżowych serwisów). Jeśli masz wątpliwości, wpisz nazwę producenta oprogramowania w wyszukiwarce. Internauci często ostrzegają się przed oszustami.

Pułapką bywają strony pornograficzne lub strony z plikami do ściągnięcia. Czasem pojawia się na nich komunikat w rodzaju "zobacz nagie zdjęcia Dody, są tu i tu!". Klikamy na link, a potem czekamy, aż zdjęcie się ściągnie. Bywa, że do takiego pliku dołączone jest złośliwe oprogramowanie. Jeżeli komputer nie ma zabezpieczeń, zostanie zainfekowany. A potem ściągnięty program rejestruje wszystko: ruchy myszki, obrazy z ekranu, to, co zapisujemy na klawiaturze. Komputer może nawet wykonywać polecenia złodzieja i wysyłać do innych użytkowników komunikaty: "zobacz nagie zdjęcia Dody, są tu i tu!".

Jeśli otrzymasz e-maila lub SMS-a z informacjami, że pod wskazanym adresem są np. kompromitujące cię materiały i, żeby się tam dostać, musisz wysłać SMS, aby otrzymać kod dostępu, w 99 proc. przypadków oznacza stratę kilkudziesięciu złotych. Tyle wynosi opłata za SMS na numer oszusta. Poza tym w najlepszym wypadku pod wskazanym adresem nic nie będzie. Ale może też tam czekać złośliwe oprogramowanie, którym zainfekujesz komputer.

Jeśli dostałeś ciekawy e-mail od nieznanego nadawcy, kliknięcie w link to prosty sposób, żeby ściągnąć wirusa.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    57 głosów