Wysokie
bezrobocie jest obecnie największą bolączką gospodarki amerykańskiej. Recesja, która rozpoczęła się dwa lata temu spowodowała już utratę ok. 7 mln miejsc
pracy, a stopa
bezrobocia w październiku osiągnęła najwyższy poziom od 26 lat - aż 10,2 proc.
Dopiero listopad przyniósł dość niespodziewaną poprawę - bezrobocie spadło do 10 proc., co wywołało euforię na giełdach.
Gospodarka amerykańska w III kw. urosła o 2,8 proc., głównie dzięki konsumentom, których wydatki w 2/3 decydują o wielkości
PKB. Ekonomiści obawiali się, że wzrost w kolejnych kwartałach może zostać zahamowany właśnie przez szybko rosnące bezrobocie, bo tracący pracę konsumenci będą coraz mniej kupować. Zwyżka PKB w III kwartale kończy najdłuższą recesję w
USA od czasów Wielkiego Kryzysu w latach 30. zeszłego wieku. Aby ogłosić definitywny koniec recesji PKB musi urosnąć dwa kwartały z rzędu, ale za pewnik przyjmowane jest, że w IV kw. PKB też pójdzie w górę.