Biznes Ludzie Pieniądze

Chcesz mieć czyste dworce? To płać

Leszek Baj
14.12.2009 , aktualizacja: 14.12.2009 21:32
A A A Drukuj
Ministerstwo Infrastruktury już w I kw. 2010 r. chce wprowadzić opłatę dworcową pobieraną od przewoźników kolejowych. Ci koszty przerzucą na pasażerów. Jedynym pocieszeniem dla podróżnych jest to, że za zebrane pieniądze mają być modernizowane dworce kolejowe.
- Wstydzę się za stan dworców kolejowych w Polsce - mówi "Gazecie" wprost Juliusz Engelhardt, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej. O tym, że są one w fatalnym stanie, wie chyba każdy. Wiele z nich nie było remontowanych od kilkudziesięciu lat.

Resort infrastruktury chce to zmienić, ale potrzebuje pieniędzy. I ma pomysł, jak je uzyskać. - Już w I kw. 2010 r. planujemy wprowadzenie specjalnej opłaty dworcowej - zapowiada Engelhardt. - Każdy przewoźnik będzie musiał wnieść opłatę za to, że korzysta z dworca - dodaje. Zebrane pieniądze następnie trafiałyby do spółki zarządzającej dworcami (rozważane jest utworzenie odrębnego podmiotu PKP Dworce Kolejowe), która inwestowałaby je w remonty i modernizacje stacji.

Pasażerowie nie mają co liczyć na to, że przewoźnicy z własnej kieszeni pokryją dodatkowe koszty. Podobnie na pasażerów zrzucają opłaty lotniskowe linie lotnicze. Ale zdaniem Engelhardta niewielka dodatkowa opłata to stosunkowo mała cena za planowaną znaczną poprawę jakości świadczonych usług. - Niech każdy pasażer dorzuci złotówkę, to rocznie uzyskamy 300 mln zł na remonty - argumentuje wiceminister.

Przedstawiciele przewoźników na razie nie chcą się wypowiadać na ten temat. - Ciężko nam się ustosunkować do tego pomysłu, nie znamy szczegółów - mówi Piotr Olszewski, rzecznik spółki samorządowej Przewozy Regionalne. Przewoźnikom zależy na dobrych i funkcjonalnych dworcach, ale boją się, czy dodatkowa opłata nie zniechęci ludzi do jeżdżenia pociągami.

Ministerstwo uważa, że opłaty to konieczność. - Za dziesięć lat program modernizacji dworców zmieni Polskę - tłumaczy Engelhardt. Ale samych pieniędzy z budżetu i PKP nie wystarczy.

PKP SA jest właścicielem nieco ponad tysiąca czynnych dworców kolejowych. - Tylko na to, by te dworce doprowadzić do początkowego stanu, potrzeba 3-4 mld zł - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA. - Aby je rozbudować i unowocześnić, potrzeba kilka razy więcej pieniędzy.

Tymczasem w przyszłym roku na dworce ma być przeznaczone 250 mln zł, z czego po raz pierwszy 102 mln mają pochodzić z budżetu państwa. - Za te pieniądze remontowane będą dworce w Gdyni, Wrocławiu i Krakowie - zapowiada Engelhardt. W sumie remonty mają dotyczyć 30 dworców.

Mogło być więcej, ale plany kolejarzom pokrzyżował kryzys. PKP w budowie dworców połączonych z powierzchniami handlowymi czy biurowymi chciała współpracować z prywatnymi firmami. Za prywatne pieniądze miało powstać 12 dworców. - Ale przyszedł kryzys i teraz szansę na realizację w ten sposób mają już tylko trzy z planowanych wcześniej projektów - Katowice, Warszawa Zachodnia oraz Poznań - mówi Engelhardt.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy